Reklama

Na polskiej wsi, czyli na pustyni

Raport. Powiększają się różnice pomiędzy jakością życia ?w mieście i na wsi. 40 proc. gmin wiejskich ma ujemny przyrost naturalny.

Aktualizacja: 17.06.2014 13:12 Publikacja: 17.06.2014 02:15

Takie wnioski płyną z raportu „Monitoring rozwoju obszarów wiejskich", który został przygotowany m.in. przez Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN (IRWiR) oraz Fundację Europejski Fundusz Rozwoju Wsi.

Czytamy w nim, że zaledwie jedna trzecia gmin wiejskich lub miejsko-wiejskich jest w pełni skomunikowana jakąkolwiek formą transportu publicznego. Z co czwartej tego typu gminy dojazd do miasta wojewódzkiego zajmuje ponad dwie godziny.

Na ponad 10 proc. obszarów wiejskich odsetek dzieci objętych opieką przedszkolną nie przekracza 25 proc., a są takie miejsca, gdzie nie dochodzi do 5 proc. (w miastach średnia wynosi 75 proc.).

– W przypadku edukacji przedszkolnej możemy mówić, że tereny wiejskie są pustynią – mówi „Rz" prof. Andrzej Rosner z IRWiR, współautor badania.

Kolejnym poważnym problemem polskiej wsi jest wyludnianie się. Z raportu wynika, że w aż 40 proc. gmin wiejskich (ok. 900) odnotowano w ostatnich latach ujemny przyrost naturalny. To problem, bo im mniej młodych w regionie, tym rozwija się on wolniej.

Reklama
Reklama

Wśród 20 gmin o najniższym przyroście naturalnym, aż 12 jest z terenu województwa podlaskiego, kolejną liczną grupę stanowiły gminy województwa lubelskiego.

60 proc. mieszkańców terenów wiejskich nie ma nic wspólnego z rolnictwem

– To skutek emigracji. Z tych regionów wyjechało do pracy za granicę najwięcej Polaków. A ponieważ wyjeżdżają przeważnie młodzi, to w tych rejonach nie ma komu rodzić dzieci – tłumaczy prof. Krystyna Iglicka, demograf i rektor Uczelni Łazarskiego.

W kwestii przyrostu naturalnego nastąpiła spora zmiana, bo do niedawna wieś była tym miejscem, gdzie dzieci rodziły się nieco częściej niż w mieście.

Zdaniem prof. Rosnera, w niektórych wschodnich regionach kraju problem wyludnienia jest już tak zaawansowany, że mogą być problemy z odtworzeniem struktury demograficznej.

– Obserwujemy pogłębiający się proces marginalizacji i peryferyzacji terenów wiejskich. Przejawia się to w np. w ograniczeniu dostępności do publicznej oświaty na szczeblu wyższym, co w konsekwencji problem jeszcze bardziej powiększy – przekonuje profesor z PAN.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem takie zjawisko to skutek nieracjonalnie prowadzonej polityki spójności. – Nie da się jednocześnie rozwijać terenów biednych i prowadzić polityki maksymalizacji efektywności obszarów już doinwestowanych  i rozwiniętych – wyjaśnia prof. Rosner.

Wskazuje, że na takim działaniu zawsze będą zyskiwały tereny bogatsze, które będą coraz bardziej uciekać obszarom peryferyjnym.

O tym, jak słabo jest na wsi z przedsiębiorczością, świadczą kolejne dane z raportu. Choć ponad 60 proc. ludności zamieszkującej tereny wiejskie nie ma nic wspólnego z rolnictwem, to w 99 proc. gmin wiejskich i wiejsko-miejskich odsetek osób płacących podatek PIT lub przedsiębiorców płacących CIT nie przekracza 10 proc.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Społeczeństwo
Wody Polskie o ryzyku wiosennych powodzi: Znaczenie ma rozkład pokrywy śnieżnej
Społeczeństwo
Nadciąga zmiana w pogodzie. Na termometrach nawet 17 stopni Celsjusza
Społeczeństwo
Obywatel Mołdawii zatrzymał pociąg towarowy w Polsce. 25-latek miał rosyjskie dokumenty
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama