Wrześniowe wybory do rosyjskiej Dumy będą wyjątkowo trudne dla Kremla. Nie z powodu przewidywalnego wyniku i dzielonych pomiędzy sterowanymi przez Władimira Putina partiami miejsc w parlamencie, lecz z powodu pogarszających się nastrojów w rosyjskim społeczeństwie. A te potęgują ukraińskie drony bezlitośnie niszczące rosyjskie rafinerie i magazyny paliw. Rosjanie od tygodni żyją długimi kolejkami ustawiającymi się do stacji benzynowych, limitami i deficytem paliw, a szczególnie benzyny. Kryzys paliwowy uderzył w rolników i postawił pod znakiem zapytania żniwa w kilku regionach kraju. Do góry pną się ceny żywności i wielu analityków uważa, że to tylko początek problemów toczącej piąty rok z rzędu wielką wojnę z Ukrainą Rosji. W tej sytuacji rządzący na Kremlu najwyraźniej postanowili jeszcze bardziej zaostrzyć represje i zminimalizować nawet niewielkie ryzyko protestów.