Reklama

Dzieci zjadły nietoperza i zmarły. Tajemnicza choroba w Afryce

Choroba o nieznanym pochodzeniu doprowadziła do śmierci ponad 50 osób w Demokratycznej Republice Konga - informują pracownicy lokalnej ochrony zdrowia.

Publikacja: 25.02.2025 13:15

W Kongu pojawiła się nowa choroba

W Kongu pojawiła się nowa choroba

Foto: REUTERS/Evrard Ngendakumana

arb

Afrykański oddział Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) podaje, że pierwsze ognisko choroby pojawiło się 21 stycznia w mieście Boloko, na północnym zachodzie kraju. Z doniesień wynika, że w mieście tym zmarła trójka dzieci, które najpierw zjadły nietoperza, a potem wystąpiły u nich objawy przypominające gorączkę krwotoczną.

Nowa choroba w Afryce: Od pojawienia się objawów do śmierci mija 48 godzin

Od pojawienia się symptomów do śmierci, w przypadku choroby, która pojawiła się w DR Konga, mija, w większości przypadków, ok. 48 godzin. - Dlatego jest to bardzo niepokojące – powiedział cytowany przez AP Serge Ngalebato, dyrektor ds. medycznych w szpitalu z Bikoro.

W 2022 roku WHO alarmowało, że w Afryce rośnie liczba przypadków, w którym ogniska chorób zakaźnych pojawiają się na terenach, gdzie zjada się dzikie zwierzęta

Jak dotąd w Kongu wykryto 419 przypadków tajemniczej choroby. Zmarło 53 osób, u których pojawiły się jej objawy. Drugie ognisko zakażeń pojawiło się 9 lutego w mieście Bomate.

Czytaj więcej

WHO o tajemniczej chorobie z Afryki: Zagraża dzieciom
Reklama
Reklama

Próbki pobrane od 13 chorych zostały wysłane do Narodowego Instytutu Badań Biomedycznych w stolicy Konga, Kinszasie – poinformowało WHO. U żadnego z chorych nie potwierdzono zakażenia wirusem Ebola, ani innych chorób, których objawem jest gorączka krwotoczna, takich jak np. choroba marburska wywołana wirusem Marburg. U niektórych z chorych wykryto malarię.

W ubiegłym roku tajemnicza choroba w Kongu okazała się malarią

W ubiegłym roku choroba przypominająca grypę pojawiła się w innej części Konga. WHO podawała wówczas, że między 24 października a 5 grudnia na chorobę o nieznanym pochodzeniu zapadło 406 osób, z których 31 zmarło. Jak się okazało była to prawdopodobnie malaria. Identyfikacja choroby była trudna, ponieważ jej ognisko pojawiło się w prowincji Kwango, w południowo-zachodniej części Konga na terenach, na których dostęp do ochrony zdrowia jest ograniczony. Wielu chorych umierało w swoich domach, nie doczekawszy się pomocy medycznej. W prowincji nie było też laboratoriów, w których można było zbadać pobrane od chorych próbki (musiały być wysyłane do Kinszasy). 

W 2022 roku WHO alarmowało, że w Afryce rośnie liczba przypadków, w którym ogniska chorób zakaźnych pojawiają się na terenach, gdzie zjada się dzikie zwierzęta. Przenoszenie się patogenów ze zwierząt na ludzi rodzi obawę o pojawienie się nowych, potencjalnie groźnych dla ludzi chorób. Według jednej z hipotez w ten sposób, w Azji, pojawił się w 2019 roku koronawirus SARS-CoV-2, który wywołał pandemię COVID-19. 

Społeczeństwo
Premier Sanae Takaichi chce obudzić Japonię. Dokąd zmierza Kraj Kwitnącej Wiśni?
Społeczeństwo
Wznowiono pracę największej elektrowni jądrowej na świecie. Nie działała 15 lat
Społeczeństwo
Tysiące osób na ulicach duńskich miast. Nie chcą oddać USA Grenlandii
Społeczeństwo
Sondaż: Niemal co trzeci Kanadyjczyk obawia się najazdu USA
Społeczeństwo
Dr Mateusz Kłagisz: Iran z okresu monarchii też był krajem niesprawiedliwym
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama