Reklama

Rosja na wojnie z walentynkami. Co zastąpi „dzień grzesznej miłości”?

Rosyjscy parlamentarzyści chcą zamienić świętowanie „dnia grzesznej miłości” na obchody Dnia Miękkiej Zabawki albo Święta Przyjaźni i Koleżeństwa.
Na Placu Czerwonym świętujący walentynki raczej nie są mile widziani

Na Placu Czerwonym świętujący walentynki raczej nie są mile widziani

Foto: REUTERS/Maxim Shemetov

- Jeśli już ktoś nie może wytrzymać i chce koniecznie w ten dzień świętować, to proponuję zamknąć wszystkie sex-shopy w kraju. A ich towary wywieźć, wrzucić do wielkiej jamy i podpalić. I wtedy będzie święto wiosny, można tańczyć wokół tego ogniska – zaproponował deputowany Witalij Miłonow, szef parlamentarnej komisji ds. ochrony rodziny, problemów ojcostwa, macierzyństwa i dzieciństwa.

Deputowanego wyprowadziło z równowagi to, że w sex-shopach zaoferowano rabaty na 14 lutego. – To jest duchowa dywersja przeciw Rosji – oświadczył kontrowersyjny parlamentarzysta, znany przede wszystkim ze swych inicjatyw zwalczających środowiska LGBTQ. W całym kraju również cukiernie i kawiarnie oferują tego dnia różne obniżki, ale Miłonow nie mówił, czy tego też chce zabronić.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama