- Jeżeli nasze postępowanie wykaże, że kobieta swoim postępowaniem naraziła pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, może jej grozić kara do trzech lat więzienia – mówi Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji.

Na komendę w Środzie Śląskiej zadzwonił jeden z pacjentów z informacją, że lekarka w powiatowym szpitalu najprawdopodobniej jest pijana.

Na miejsce pojechał patrol policji. Funkcjonariusze przebadali lekarkę, a wyniki potwierdziły podejrzenia pacjenta. Kobieta miała ponad dwa promile w organizmie.

Lekarka została odsunięta od wykonywania swoich dalszych obowiązków. Okazało się, że rozpoczęła dyżur o godz. 18 i miał on potrwać do godz. 8 rano.

Do momentu przyjazdu policji lekarka przyjęła dwie pacjentki. Policjanci przesłuchali personel i zabezpieczyli dokumentację. Teraz wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy.

Lekarka może usłyszeć zarzut narażenia pacjentek na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Grozi jej też odpowiedzialność dyscyplinarna.

To nie pierwszy przypadek pijanego lekarza w średzkim szpitalu. W kwietniu ubiegłego roku, w Wielki Poniedziałek, pacjentów na izbie przyjęć badał 65-letni internista.

Okazało się, że miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Dyrekcja placówki rozwiązała z mężczyzną umowę po zaledwie czterech dyżurach jakie miał on w tej lecznicy.

Zobacz także:

Afera podsłuchowa: Inwigilowały dwie grupy