Indi Gregory cierpi na chorobę mitochondrialną, a lekarze z Centrum Medycznego w Nottingham (QMC) zostali wcześniej poinformowani, że mogą odłączyć dziewczynkę od aparatury podtrzymującej życie.

Adwokaci reprezentujący jej rodziców zwrócili się do Sądu Najwyższego, aby wydano zgodę na przeniesienie Indi do Rzymu w celu kontynuowania leczenia.

W czwartek sędzia Sądu Najwyższego ogłosił decyzję. Nie wyraził zgody na przewiezienie dziewczynki do Włoch.

Indi Gregory chcą przyjąć na leczenie lekarze z Rzymu

Wcześniej rodzicom Indi, Deanowi Gregory'emu i Claire Staniforth, nie udało się przekonać sędziów Sądu Apelacyjnego w Londynie i sędziów Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu do uchylenia decyzji o przerwaniu leczenia w Anglii.

Rodzice twierdzą, że szansę na kontynuowanie leczenia widzą włoscy lekarze. Sędzia został poinformowany, że szpital pediatryczny Bambino Gesu w Rzymie zgodził się przyjąć dziewczynkę.

W oświadczeniu wydanym przez Chrześcijańskie Centrum Prawne na początku tego tygodnia, ojciec Indi przekazał: "Otrzymaliśmy prawdziwą szansę od szpitala pediatrycznego Bambino Gesu, aby Indi otrzymała opiekę, której potrzebuje, by zapewnić jej dłuższe życie".

Czytaj więcej

12-letni Archie Battersbee nie żyje

"Jesteśmy zachwyceni i naprawdę wdzięczni szpitalowi i włoskiemu rządowi, który przywrócił nam wiarę w ludzkość" - dodał i zwrócił się do lekarzy, by umożliwili przeniesienie dziewczynki do Włoch.

"Indi zasługuje na szansę na dłuższe życie. Nie możemy zmusić NHS i sądów w tym kraju do opieki nad Indi, ale razem możemy dać jej szansę dzięki naprawdę niesamowitemu planowi leczenia we Włoszech" - stwierdził.

Lekarze z Nottingham powiedzieli sądowi, że dziewczynka umiera, a leczenie, które otrzymuje, powoduje ból i jest bezskuteczne. Dziewczynka od urodzenia przebywa w szpitalu.