W 2022 roku Wołodymyr Zełenski debiutował w rankingu najbardziej wpływowych Żydów świata. "Jerusalem Post" podkreślało, że Zełenski "najpierw był uważany za ciekawostkę - o ile ktoś spoza Ukrainy w ogóle zwracał na niego uwagę - ponieważ grał prezydenta Ukrainy w sitcomie, zanim odegrał tę rolę w prawdziwym życiu".
"Jednak inwazja Rosji na jego kraj w lutym postawiła go w centrum uwagi i przetestowała go w sposób, w jaki przetestowano niewielu przywódców w dzisiejszym świecie" - pisała gazeta, porównując Wołodymyra Zełenskiego do Winstona Churchilla.
Czytaj więcej
Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że jest otwarty na negocjacje z Ukrainą, ale że Kijów nie chce dialogu.
"Jerusalem Post" przypominało żydowskie korzenie Zełenskiego. Prezydent Ukrainy urodził się w żydowskiej rodzinie, a ojciec jego dziadka i trzej bracia zostali zamordowani w czasie Holokaustu. Jako nastolatek Zełenski otrzymał stypendium na studia w Izraelu, ale zrezygnował z niego, do czego miał zmusić go ojciec.
Najbardziej wpływowi Żydzi świata 2023
W piątek "Jerusalem Post" opublikował w swym serwisie internetowym najnowszy ranking najbardziej wpływowych Żydów świata. Prezydent Ukrainy nie znalazł się w zestawieniu. Ranking najbardziej wpływowych Żydów świata 2023 r. otwiera Sam Altman, amerykański przedsiębiorca i programista, dyrektor generalny (CEO) OpenAI, znanego m.in. z ChatGPT.
W tym roku na drugim miejscu znalazł się premier Izraela Beniamin Netanjahu (przed rokiem miejsce to zajmował ówczesny szef izraelskiego rządu, Ja’ir Lapid, który wcześniej wygrał ex aequo z Naftalim Bennettem). Na trzecim miejscu rankingu najbardziej wpływowych Żydów świata "Jerusalem Post" jest sekretarz stanu USA Antony Blinken (przed rokiem podium zamykała premier Francji Elisabeth Borne).
Czytaj więcej
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, ma w przyszłym tygodniu odwiedzić Waszyngton, gdzie spotka się w Białym Domu z prezydentem USA, Joe Bidenem...
Na liście prezydent, szef Mosadu i prezes Światowego Kongresu Żydów
Na dalszych miejscach w zestawieniu izraelskiej gazety znaleźli się przywódcy organizowanych w Izraelu protestów, m.in. Shikma Bressler. Kolejne pozycje zajęli minister sprawiedliwości Jariw Lewin i przewodniczący komisji sprawiedliwości Knesetu Simcha Rotman, a także prezes izraelskiego Sądu Najwyższego Esther Hayut i prokurator generalna Izraela Gali Baharav Miara.
Siódme miejsce zajął prezydent Izraela Izaak Herzog, ósme - prezes Światowego Kongresu Żydów Ronald Lauder. W pierwszej dziesiątce znaleźli się też minister obrony Izraela Jo'aw Galant oraz dyrektor Mosadu David Barnea.
Czytaj więcej
Tysiące izraelskich naukowców i artystów zaapelowało do prezydenta USA Joe Bidena i Sekretarza Generalnego ONZ António Guterresa, aby nie spotkali...
Izraelski dziennik wymienia Jewgienija Prigożyna
Na ostatnim, 50. miejscu tegorocznego rankingu umieszczono Chabad, który, jak pisze gazeta, "nadal się rozwija i kształtuje przyszłość żydowskiego życia duchowego".
W zestawieniu "Jerusalem Post" najbardziej wpływowych Żydów świata znalazły się jeszcze dwie wzmianki. Honorowe wyróźnienie otrzymała flaga Izraela, która "w czasach, gdy Izrael został podzielony przez protesty związane z reformą sądownictwa (...) stała się najbardziej widocznym symbolem zarówno jedności, jak i różnorodności".
Listę "Jerusalem Post" w ramach postscriptum zamyka szef Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn, który zginął 23 sierpnia w katastrofie samolotu w obwodzie twerskim w Rosji. Izraelska gazeta nazywa Prigożyna "oligarchą", przypomina, że zyskał on przydomek "kucharza Putina" i że jego dziedzictwo ugruntowały jego działania jako szefa Grupy Wagnera. W krótkiej notce o Prigożynie dziennik wspomina też o marszu wagnerowców na Moskwę.