Podczas przesłuchania w sprawie Niezidentyfikowanych Zjawisk Anomalnych (UAP), politykom pokazano dwa eksponaty, które jak twierdzi meksykański dziennikarz i wieloletni entuzjasta UFO Jaime Maussan, były zwłokami istot pozaziemskich.

- Okazy nie były związane z żadnym życiem na Ziemi - powiedział Maussan.

Czytaj więcej

Uczony z Harvardu: kosmici już są na Ziemi

Dwa maleńkie "ciała", wystawione w gablotach, mają po trzy palce na każdej dłoni i wydłużone głowy. Maussan powiedział, że zostały one odnalezione w Peru w pobliżu starożytnych rysunków z Nazca w 2017 roku. Przekonywał, że mają około 1000 lat.

Maussan w 2015 roku przekonywał, że podobne znalezisko to obce ciała. Okazało się, że były to zmumifikowane ciała dzieci.

Dziennikarze przekonuje, że odnalezione szczątki to zwłoki kosmity

- To pierwszy raz, kiedy życie pozaziemskie jest prezentowane w takiej formie i myślę, że jest to wyraźny dowód na to, że mamy do czynienia z okazami innymi niż ludzkie, które nie są spokrewnione z żadnym innym gatunkiem na naszym świecie. Każda instytucja naukowa może to zbadać - mówił Maussan.

- Nie jesteśmy sami - dodał.

Jose de Jesus Zalce Benitez, dyrektor Instytutu ds. Zdrowia meksykańskiej marynarki wojennej, powiedział, że szczątki zostały poddane prześwietleniu rentgenowskiemu, rekonstrukcji 3D i analizie DNA.

Foto: AFP

- Mogę potwierdzić, że te ciała nie mają żadnego związku z istotami ludzkimi - powiedział.

Parlamentarzyści wysłuchali również byłego pilota marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych Ryana Gravesa, który uczestniczył w przesłuchaniach Kongresu USA na temat swoich osobistych doświadczeń z UAP.

W ostatnich latach rząd Stanów Zjednoczonych dokonał zmiany w zakresie publicznych informacji na temat UAP. Pentagon aktywnie badał w ostatnich latach obserwacje zgłaszane przez lotników wojskowych.