Od stycznia koty na Cyprze mierzą się z niezwykle groźną chorobą – zakaźnym zapaleniem otrzewnej (FIP). Lekarze zaznaczają, że szczep koronawirusa, który ją powoduje, jest wyjątkowo zaraźliwy. Eksperci zauważają, że to bardzo niebezpieczne dla zwierząt – przede wszystkim w miejscu takim jak Cypr, gdzie populacja bezpańskich kotów jest bardzo duża.

Czytaj więcej

Ptasia grypa H5N1 u kotów w Polsce. Ministerstwo dementuje doniesienia ws. drobiu

Od stycznia na Cyprze zmarło 300 tysięcy kotów

Jak oszacowano, od stycznia z powodu FIP zmarło już 300 tysięcy kotów. Mimo że lokalne ministerstwo rolnictwa poinformowało, że oficjalnie zanotowano 107 przypadków zakaźnego zapalenia otrzewnej kotów, to działacze pracujący w organizacjach walczących o prawa zwierząt zapewniają, że liczba ta może być znacznie wyższa, gdyż populacja kotów na Cyprze jest większa niż liczba mieszkańców wyspy – zwierząt jest  ponad milion. Ze względu na to, że duży odsetek z nich to koty bezpańskie, w większości przypadków trudno jest udokumentować skalę epidemii. 

Czytaj więcej

Wirus ptasiej grypy zabija koty w Polsce. Oficjalnie już dziewięć przypadków

Czym jest FIP u kotów? Objawy

FIP u kotów to zakaźne zapalenie otrzewnej. Chorobę wywołuje biotyp koronawirusa jelitowego (FECV). Zapadają na nią zwykle młode osobniki lub koci seniorzy. Do zakażenia dochodzi poprzez krew, kontakt zdrowego kota z odchodami lub wysiękiem chorego, otwarte rany, czy też drogą śródmaciczną.

Zapalenie otrzewnej u kota jest chorobą zakaźną, ale nie przenosi się ono na człowieka i inne gatunki zwierząt domowych. Jest jednak niebezpieczne dla innych kotów. FIP często pojawia się w dużych skupiskach zwierząt narażonych na stres, w tym w schroniskach.

Koty, które chorują na FIP mają objawy takie jak: gorączka, obrzęk brzucha, osłabienie, a czasami agresja. Choć istnieją leki, które pomagają zwalczyć chorobę, to jest problem z ich dostępnością oraz ceną.