Reklama

Rosja: Kreml pije na umór. Już nie na szklanki, tylko na butelki

Stres z powodu wojny i sankcji doprowadził najwyższych rangą urzędników do topienia problemów w coraz większej ilości coraz droższego alkoholu. O sprawie, o której "Rzeczpospolita" pisała przed tygodniem dziś pisze brytyjski "The Telegraph".
Dmitrij Miedwiediew

Dmitrij Miedwiediew

Foto: PAP/EPA

"The Telegraph" pisze, że urzędnicy na Kremlu piją coraz więcej alkoholu, by poradzić sobie ze stresem związanym z wojną. Jak czytamy przedstawiciele rządu przychodzą na spotkania pijani, ponieważ piją w zasadzie przez cały dzień. Brytyjski dziennik powołuje się przy tym na doniesienia rosyjskie Wiorstki - te same, o których pisaliśmy przed tygodniem w "Rzeczpospolitej".  

Tymczasem minister zdrowia, Michaił Muraszko, rosyjski minister zdrowia wzywa Rosjan, aby pili mniej, po tym jak co najmniej 36 osób zmarło w Rosji po spożyciu cydru, który - jak się okazało, był skażony metanolem.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama