Zadłużenie firm uprawiających zboża i rośliny oleiste wyniosło na koniec lutego tego roku 66,4 mln zł – co oznacza, że przez rok wzrosło o niemal jedną czwartą, a przeterminowane zobowiązania wobec banków i dostawców skoczyły o 4 proc. do 504 mln zł - podaje Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor i bazy BIK.
Czytaj więcej
Obietnice dopłat do sprzedanego zboża nie pomogły w upłynnieniu magazynowanych zapasów, wręcz przeciwnie - wszyscy czekają ze sprzedażą ziarna, aż...
Ilość ukraińskiego zboża w UE podwoiła się
Jak wyliczyli analitycy Ośrodka Studiów Wschodnich, wojna spowodowała dwukrotną zwyżkę importu ukraińskiej żywności do Unii Europejskiej, głównie do Polski i Rumunii. W szczególności zbóż, których sprzedaż wzrosła z 7,8 mln ton w 2021 r. do blisko 16 mln ton w 2022.
To efekt wytyczenia tzw. korytarzy solidarnościowych, które po zablokowaniu przez Rosjan portów na Morzu Czarnym, dla ułatwienia wymiany handlowej w maju 2022 ustanowiła UE. Zniesiono również cła na produkty rolne z Ukrainy i nie przywrócono ich, chociaż pod koniec lipca na mocy tzw. porozumienia zbożowego między ONZ a Rosją, porty na Morzu Czarnym z powrotem uruchomiono. Tańsza produkcja rolna z Ukrainy zamiast jechać na Zachód, została w krajach przygranicznych Ukrainy - na Węgrzech, Słowacji, w Polsce i Rumunii i stała się gigantycznym problemem dla krajowych rolników. W liczbach bezwzględnych - jak wyliczył OSW - największym odbiorcą zbóż i roślin oleistych stała się Polska.
Czytaj więcej
Protestujący w Szczecinie rolnicy wstrzymują protest po podpisaniu porozumienia z ministrem rolnictwa, Robertem Telusem.
Co gorsza, masowy napływ ukraińskich płodów rolnych na polski rynek, zderzył się ze wzrostem kosztów działalności - rosły ceny surowców, paliw, energii oraz nawozów, w rezultacie doprowadzając do gwałtownego skoku kosztów produkcji.
Polscy rolnicy od ubiegłego roku domagali się obłożenia kaucją importerów lub przywrócenia ceł na towary z Ukrainy. Do tego ogromna ilość tzw. zboża technicznego wjechała do Polski bez żadnej kontroli. Zboże to po przejechaniu granicy zmieniało się na paszowe lub konsumpcyjne - śledztwa w tej sprawie o oszustwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.
Rosną długi polskich rolników
Według ostatnich danych, dotyczących zaległych zobowiązań kredytowych i pozakredytowych rolnictwa, w skali roku nastąpił wzrost o około 20 mln zł (4 proc.) do 504 mln zł. Firm rolnych (aktywnych, zawieszonych i zamkniętych) z problemami w regulowaniu zobowiązań wobec dostawców jest 1566, o 92 więcej niż rok wcześniej - wylicza BIG InfoMonitor.
Sytuacja wygląda gorzej w grupie producentów zbóż i roślin oleistych (PKD 0111), którym najbardziej dokuczył import z Ukrainy - ich długi wzrosły przez rok o 23 proc. i przekroczyły na koniec lutego 66,4 mln zł. Liczba niesolidnych płatników zwiększyła się o 30 firm do 145 podmiotów (aktywnych, zawieszonych i zamkniętych) – wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.
O tyle wzrosły długi producentów zbóż i roślin oleistych
W górę poszły też zaległości sadowników. Stopniały natomiast długi firm zajmujących się rozmnażaniem roślin, gospodarstw mieszanych zajmujących się uprawami i hodowlą zwierząt oraz firm skoncentrowanych na chowie i hodowli zwierząt, gdzie niższe ceny zboża pomagają.
Rząd uruchomił w ubiegłym tygodniu monitorowany tranzyt zboża z Ukrainy - by wywieźć go do portów lub poza granice Polski. Do czerwca ma z kraju zniknąć 4 mln ton.
Sytuację powinien poprawić przygotowany przez rząd program wsparcia rolnictwa. Przewiduje on m.in. dopłaty do paliwa oraz do zakupionych na górce cenowej nawozów, dopłaty do sprzedanej i planowanej do sprzedaży pszenicy, ale też innych płodów rolnych. Wstępnie jego wartość szacowana jest na ok. 10 mld zł. „Jednak już pojawiły się zarzuty wobec tego rekordowego w historii naszego kraju wsparcia dla rolnictwa, że jest zbyt skomplikowany i że wyklucza z pomocy część poszkodowanych. Jednym z problemów jest choćby zbyt krótka lista firm, do których sprzedaż zboża pozwala uzyskać dopłatę. Nie ma na niej np. ferm drobiu czy trzody chlewnej” - podaje BIG InfoMonitor.