Reklama

Austria. W szkole tylko po niemiecku, nawet w czasie przerw

Po arabsku dzieci będą mogły porozmawiać w domu. A dopłaty dostaną jedynie lokale gastronomiczne serwujące tradycyjne dania regionalne, a nie kebaby. Takie pomysły rządu Dolnej Austrii budzą wielkie emocje.
Nowy rząd w St. Pölten chce pomóc finansowo lokalom gastronomicznym, ale wsparcie ma dotyczyć tylko

Nowy rząd w St. Pölten chce pomóc finansowo lokalom gastronomicznym, ale wsparcie ma dotyczyć tylko tych, w których serwuje się tradycyjne dania regionalne. Czyli sznycle - tak, a kebaby czy sajgonki - nie. 

Foto: EPA/LISI NIESNER

Dolna Austria to jeden z dziewięciu krajów związkowych, czyli landów Austrii. Landy mają swoje parlamenty i rządy. W czwartek, nie bez kłopotów, powołano nowy rząd w Dolnej Austrii (wybory odbyły się pod koniec stycznia). 

Jest w nim, rosnąca zresztą w siłę w całej Austrii, Partia Wolnościowa (FPÖ), skrajnie prawicowa, nacjonalistyczna, antyimigrancka, a w czasach koronawirusa ostro zwalczająca ograniczenia covidowe, co ma znaleźć odbicie w działaniach współtworzonego przez nią dolnoaustriackiego gabinetu w St. Pölten.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama