W październiku minionego roku Iryna Słaunikawa, dziennikarka, która od 15 lat jest związana z TVP, została zatrzymana na lotnisku w Mińsku, gdy wraz z mężem wracała z podróży do Egiptu. Za "zamieszczanie treści ekstremistycznych na Facebooku” para została skazana wówczas na 15 dni aresztu. Po 45 dniach z aresztu zwolniono małżonka dziennikarki. Kobieta usłyszała natomiast kolejne zarzuty.

Czytaj więcej

Białoruś: Dziennikarka Biełsatu skazana na osiem lat łagru

Jak informuje Biełsat, w środę Sąd Obwodowy w Homlu wydał wyrok w procesie Słaunikawej. Dziennikarka została uznana winną „stworzenia formacji ekstremistycznej” i skazana na pięć lat kolonii karnej. Jak doprecyzowało Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy, ma chodzić o część 1 art. 342 kodeksu karnego, mówiącą o „organizacjach akcji grupowych, które rażąco naruszają porządek publiczny lub aktywny w nich udział” oraz o część 1 art. 361 KK dotyczącą „tworzenia formacji ekstremistycznej bądź kierowanie taką formacją lub jednostką strukturalną w jej obrębie”. 

Czytaj więcej

Białoruś: Telewizja i jej widzowie uznani za "organizację ekstremistyczną"

Ze względu na to, że posiedzenia sądu odbywały się za zamkniętymi drzwiami, a adwokat dziennikarki i jej rodzina objęci byli zakazem rozgłaszania informacji o przebiegu procesu, nie wiadomo, co dokładnie było powodem takiej decyzji sądu. 

"To Iryna podczas procesu. Genialna, profesjonalna, inteligentna, miła, utalentowana, oddana kobieta. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby ją uwolnić. Dziennikarze nie mogą siedzieć w więzieniu" - napisała we wpisie na Twitterze jedna z białoruskich dziennikarek. 

Najwyższy wymiar kary z artykułów kodeksu karnego, o których mowa, to 7 lat więzienia. Oskarżenie wnioskowało jednak o 4 lata kolonii karnej dla Iryny Słaunikawej. 

"Wyrok spotka się z natychmiastową, stanowczą reakcją Polski"

Do sprawy odniósł się na Facebooku Mateusz Morawiecki. „Wolność prasy, słowa i nieskrępowane prawo do wyrażania własnych opinii to fundamenty demokracji” - czytamy w opublikowanym przez premiera wpisie. „Skazanie przez reżim Łukaszenki dziennikarki Iryny Słaunikawej na 5 lat kolonii karnej jest absolutnym skandalem, pogwałceniem wszelkich norm cywilizacyjnych, praw człowieka i standardów dziennikarskich. Ten nieakceptowalny wyrok spotka się z natychmiastową, stanowczą reakcją Polski na szczeblu międzynarodowym” - zaznaczył Morawiecki i zapewnił, że „polecił MSZ podjęcie zdecydowanych i stanowczych kroków”.

Autopromocja
Specjalna oferta letnia

Pełen dostęp do treści "Rzeczpospolitej" za 5,90 zł/miesiąc

KUP TERAZ