Najnowsze badania wskazują, że Republikanie nadal nie akceptują wyników wyborów z 2020 r. 30 proc. wszystkich badanych oraz 62 proc. wyborców Republikanów twierdzi, że istnieją solidne dowody potwierdzające oszustwa wyborcze podczas ostatnich wyborów prezydenckich w USA. Tego samego zdania jest 12 proc. wyborców Demokratów.

Co ciekawe z badania przeprowadzonego przez "Washington Post" w 2017 r. wynikało, że 67 proc. Demokratów było zdania, iż Donald Trump nie został wybrany legalnie.

Z najnowszego sondażu wynika też, że blisko 1/3 Amerykanów obawia się, że ich głosy nie zostaną sprawiedliwie zliczone w tegorocznych wyborach do Kongresu. Najbardziej sceptyczni są Republikanie - 60 proc. z nich wyraża taką obawę. Większość wyborców obu partii twierdzi także, że druga strona nie zaakceptuje zwycięstwa ich kandydata na prezydenta w następnych wyborach.

Czytaj więcej

Witold Waszczykowski: Wybory w USA nie były uczciwe

Radykalny brak zaufania do drugiej strony politycznego sporu ma negatywny wpływ na percepcję demokracji w USA. Obecnie 54 proc. Amerykanów wyraża dumę ze stanu demokracji w swoim kraju. Dla porównania, w 2001 r. odsetek ankietowanych dumnych ze stanu demokracji w USA wynosił 96 proc. Obecnie odsetek respondentów dumnych ze stanu demokracji w USA jest najniższy w historii prowadzenia badań.

Niestabilność polityczna wpłynęła zwłaszcza na opinie młodych. Ponad połowa Amerykanów w grupie wiekowej 18-29 wyraziła negatywną opinię wobec amerykańskiej demokracji w jej obecnym stanie.

34 proc.

Tylu Amerykanów popiera użycie przemocy w sytuacji konfrontacji z rządem

Z sondażu wynika też, że rośnie poparcie dla użycia przemocy w sytuacjach konfrontacji z rządem. Przekonanie o dopuszczalności użycia przemocy w takiej sytuacji wyraża 34 proc. Amerykanów oraz 40 proc. Republikanów. Jest to wynik najwyższy od ponad dwudziestu lat, nie tylko w badaniach prowadzonych przez "Washington Post", ale także badaniach realizowanych przez inne media i instytucje.