Ismail Ziada oskarżał ministra obrony Izraela o przyczynienie się do śmierci sześciu członków jego rodziny w izraelskim nalocie na Strefę Gazy przeprowadzonym w 2014 roku.

Holender palestyńskiego pochodzenia złożył pozew przeciwko Gancowi, i innemu wysokiemu rangą przedstawicielowi izraelskiej armii, domagając się nieokreślonego zadośćuczynienia zgodnie z obowiązującą w Holandii zasadą jurysdykcji uniwersalnej.

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze prowadzi śledztwo ws. domniemanych zbrodni wojennych popełnionych w Strefie Gazy w 2014 roku

Zgodnie z tą zasadą w wyjątkowych przypadkach państwo może stosować swoje prawo karne wobec osób oskarżonych o popełnienie przestępstwa, niezależnie od obywatelstwa sprawcy i ofiary, oraz niezależnie od miejsca popełnienia tego przestępstwa. Dotyczy to m.in. zbrodni wojennych. 

Pozew Ziady miał charakter pozwu cywilnego, co sprawiło, że sąd niższej instancji odrzucił go uzasadniając to faktem, że zasada jurysdykcji uniwersalnej może być stosowana tylko w sprawach karnych.

Czytaj więcej

Premier Izraela: Powstanie państwa Palestyna byłoby błędem

Ziada odwołał się od tej decyzji argumentując, że zasadę można stosować w sprawach cywilnych, jeśli oskarżony naruszył poważnie zasady prawa międzynarodowego. Ziada oczekiwał, że sąd apelacyjny zmieni decyzję sądu pierwszej instancji. 

W 2014 roku Ganc, obecnie minister obrony, był głównodowodzącym izraelskich sił w czasie konfliktu w Strefie Gazy.

W trakcie walk w 2014 roku zginęło ok. 2 200 Palestyńczyków, z czego 1 500 było cywilami - wynika z danych ONZ. Po stronie izraelskiej zginęło 67 żołnierzy i pięciu cywilów. Ziada stracił bliskich, gdy jego rodzinny dom w Strefie Gazy został zbombardowany w czasie izraelskiego nalotu w czerwcu 2014 roku.

Obrońcy praw człowieka oskarżają obie strony tamtego konfliktu - zarówno Izrael, jak i rządzący Strefą Gazy Hamas, o popełnianie zbrodni wojennych. Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze prowadzi śledztwo ws. domniemanych zbrodni wojennych popełnionych w Strefie Gazy w 2014 roku.