Agencja AFP opisuje przypadek Afgańczyka, który sprzedał swoje dwie córki - 6-letnią Farishteh i  i niespełna dwuletnią Shokriję - mężczyznom, którzy za jakiś czas zostaną ich mężami. "Narzeczeni" również są w tej chwili nieletni.

Czytaj więcej

Dzieci z Afganistanu wracają ze szkoły do domu
ONZ alarmuje: W Afganistanie dzieci będą umierać z głodu

Za starszą dziewczynkę mężczyzna zażądał równowartości 3350 dolarów, za młodszą - 2800. Pieniądze rodzina dziewczynek ma otrzymywać w ratach, aż nadejdzie czas dołączenia do nowych rodzin.

Podczas gdy małżeństwa dzieci są zakorzenione w kulturze afgańskiej od wieków, zwiększony głód spowodowany suszą w zachodnim Afganistanie zmusza rosnącą liczbę Afgańczyków do sprzedawania swoich dzieci przyszłym małżonkom.

Czytaj więcej

Susza w Afganistanie
Afganistan. Talibowie walczą z głodem. Za pracę płacą pszenicą

Przywódcy wiosek i obozowisk twierdzą, że liczba "zaręczonych" młodych dziewcząt zaczęła rosnąć podczas głodu w 2018 r. i wzrosła w tym roku, gdy kraj znów dotknęła potężna susza.

Dziennikarze AFP wśród rodzin wypędzonych ze swoich domów, koczujących w obozowiskach, szybko znaleźli co najmniej kilkanaście, które sprzedały swoje córki.

Za obecną sytuację talibowie, którzy władzę w kraju przejęli zaledwie nieco ponad 2 miesiące temu, winią przede wszystkim kraje Zachodu, które wstrzymały pomoc dla Afganistanu pod ich rządami, a także zamroziły aktywa w zachodnich bankach.

Talibowie, organizacja terrorystyczna, która trzyma się fundamentalistycznych interpretacji prawa islamskiego, wcześniej rządziła Afganistanem w latach 1996-2001 w systemie szariatu. Grupa potwierdziła 17 sierpnia, że ​​planuje ponownie narzucić szariat, co obejmuje zakaz uczęszczania do szkoły lub pracy dziewcząt i kobiet.

Autopromocja
Bezpłatny e-book

WALKA O KLIMAT. Nowa architektura energetyki

POBIERZ

- Talibowie, uniemożliwiając kobietom pracę, a dziewczętom z klas 7-12 pójście do szkoły, stwarzają idealne warunki dla przemocy wobec  nich - mówiła ostatnio Heather Barr, współdyrektorka Wydziału Praw Kobiet w Human Rights Watch amerykańskiemu magazynowi "The Diplomat".