Kobiecie, która podda się aborcji w San Marino, grożą trzy lata więzienia. Medykom przeprowadzającym aborcję grozi kara dwukrotnie wyższa.

Przepisy ws. aborcji obowiązujące w San Marino obecnie wprowadzono w 1865 roku.

Równie surowe przepisy ws. aborcji, jak w zamieszkiwanym przez 33 tys. osób San Marino,  obowiązują w Europie jeszcze na Malcie, w Andorze i w Watykanie.

Vanessa Muratori, członkini do Związku Kobiet z San Marino ma nadzieję, że referendum z 26 września będzie ukoronowaniem jej 18-letniej walki o liberalizację prawa ws. aborcji w kraju. We Włoszech, które otaczają San Marino ze wszystkich stron, aborcja jest legalna od 1978 roku. 

1500 euro

Płacą za aborcję we Włoszech obywatelki San Marino

- Dbam o mój kraj, chcę, żeby był cywilizowany - powiedziała Muratori.

Muratori założyła stowarzyszenie feministyczne w San Marino w 1994 roku.

W referendum mieszkańcy kraju zdecydują, czy w San Marino legalna stanie się aborcja do 12 tygodnia ciąży w sytuacji, gdy ciąża zagraża życiu matki lub gdy badania wykażą nieodwracalne uszkodzenie płodu.

Czytaj więcej

Turystyczny boom w malutkim San Marino
Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Obecnie mieszkanki San Marino, chcące poddać się aborcji, wyjeżdżają do Włoch, gdzie usuwają ciążę prywatnie za ok. 1 500 euro.

- Kobiety są zmuszane szukać pomocy... jak przestępczynie, ponieważ odrzuca je własne państwo - mówi Karen Pruccoli, bizneswomen, która jest członkiem komitetu wspierającego głosowanie na tak w referendum.