Do połowy marca wszyscy właściciele mieszkań muszą zapłacić podatek od nieruchomości. Jeśli jego wysokość się zmienia, muszą wcześniej dostać odpowiednią decyzję, a jej odbiór potwierdzić podpisem. Przez lata takie pisma z urzędu przynosił listonosz. Teraz to się zmienia.
W Łodzi roznosi je 80 gońców zatrudnionych za pośrednictwem urzędu pracy. – Mają normę 130 dostarczonych pism dziennie. Jeśli nie zastaną mieszkańca, muszą do niego wracać – mówi Marcin Masłowski, rzecznik Łodzi. Dodaje, że gońcy dostają za swoją pracę 1,7 tys. zł brutto oraz premię.
– Pierwszy raz skorzystaliśmy z takiego rozwiązania. Wychodzi taniej niż poczta – zauważa Masłowski.
W Krakowie 230 tys. decyzji podatkowych roznoszą od zeszłego tygodnia sami urzędnicy. – Robią to na ochotnika po godzinach pracy albo w dni wolne. Dostają dodatkowe pieniądze – mówi Filip Szatanik z krakowskiego ratusza.
Dodaje, że miasto szuka oszczędności. Tylko w tym roku dzięki takiemu rozwiązaniu w miejskiej kasie zostanie 522 tys. zł
W Gdańsku od kilku już lat przesyłki noszą urzędnicy po godzinach pracy. – Dzięki temu w ubiegłym roku zaoszczędziliśmy 145 tys. zł – wylicza Antoni Pawlak, rzecznik Gdańska.
Na takie rozwiązanie zdecydowała się też większość dzielnic Warszawy. – Nasi urzędnicy idą do mieszkańców trzeci raz z rzędu – mówi Mariusz Gruza, rzecznik stołecznego Bemowa. Dodaje, że dzięki temu dzielnica w ubiegłym roku zaoszczędziła 74 tys. zł. Podobnie ma być w tym roku.
Na Białołęce urzędnicy zostali listonoszami po raz pierwszy w 2013 r. Wtedy w kasie dzielnicy zostało dzięki temu ok. 35 tys. zł. – My oszczędzamy na wysyłce, a mieszkańcy nie muszą chodzić po decyzje na pocztę – chwali rozwiązanie Bernadeta Włoch-Nagórny, rzecznik dzielnicy.
Oprócz decyzji podatkowych urzędnicy doręczają decyzje budowlane.
Co na takie odchodzenie klientów Poczta Polska?
– Strategia, którą konsekwentnie realizujemy od jesieni 2011 r., przynosi efekty, co widać w liczbie wracających do nas klientów korporacyjnych. Od czerwca 2013 r. zdobyliśmy 600 nowych klientów biznesowych, wygrywając z konkurencją – mówi Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej.
Dodaje, że tylko w 2013 roku jego firma wygrała prawie 2 tys. przetargów publicznych na łączną kwotę ponad 2,1 mld zł.