Dyskryminacja zwykle ma jedną twarz – kobiety i przez lata przyzwyczailiśmy się do tego, by patrzeć na nią w określony sposób. Ale co, jeśli ten obraz jest niepełny? Co, jeśli w cieniu wielkich debat o równości istnieją doświadczenia, które rzadko przebijają się do głównego nurtu rozmowy?

Reklama
Reklama

Przyjrzymy się tematowi, który budzi emocje, prowokuje sprzeciw, ale i coraz częściej domaga się poważnego potraktowania: prawom mężczyzn i pytaniu o to, czy – i w jaki sposób – mogą oni doświadczać dyskryminacji.

Czytaj więcej

Single są bardziej samotni niż singielki. „Ich szanse się zmniejszają”

Gdzie kończy się walka o równość, a zaczyna rywalizacja narracji? Czy mówienie o problemach mężczyzn podważa osiągnięcia ruchów równościowych, czy raczej uzupełnia obraz współczesnego społeczeństwa?

Gościem Darii Chibner w podcaście „Posłuchaj Plus Minus” był Michał Gulczyński, który przekonuje, że po latach uświadamiania społeczeństwa przyszedł moment na konkretne rozwiązania. Po jego raporcie sprzed kilku lat „Przemilczane nierówności. O problemach mężczyzn w Polsce” wiele osób po raz pierwszy zetknęło się z tematami nierówności dotykających mężczyzn. Dziś – jak twierdzi – czas już nie tylko opisywać konkretne problemy, ale pokazywać, co można z nimi zrobić.

Od diagnozy do rozwiązań – od dyskryminacji do praw mężczyzn

– Po raporcie pięć lat temu rzeczywiście wiele osób mówiło: w ogóle o tym nie pomyślałem, nie słyszałem o tym, to bardzo ciekawe. I teraz myślę, że tą książką powoli kończymy fazę uświadamiania społeczeństwa, że te problemy rzeczywiście są – mówił Gulczyński.

Jak podkreślał, dziś nie wystarczy już powtarzać, że np. „mężczyźni umierają wcześniej niż kobiety” albo „chłopcy osiągają w szkołach gorsze wyniki niż dziewczynki”. Trzeba także wskazywać przyczyny tych zjawisk i proponować konkretne działania. W książce starał się więc połączyć dane, diagnozę oraz możliwe rozwiązania – takie, które mogą wprowadzić zarówno politycy, jak i każdy z nas.

W jego ocenie debata o równości płci nie może opierać się wyłącznie na perspektywie kobiet. – Potraktujmy mężczyzn jako podmiot, jako ludzi, którym też chcemy uczynić coś dobrego – przekonywał w rozmowie.

Czytaj więcej

Nie ma zepsutych kobiet i mężczyzn. Są ofiary tego samego systemu

Kobiety czytają „Mężczyzn. O nierówności płci” z ciekawością i zaangażowaniem

Autor książki przyznał, że pozytywnie zaskoczył go odbiór publikacji wśród kobiet. Jak mówił, dostaje od nich wiele ciepłych komentarzy, a część czytelniczek sama poleca jego książkę dalej.

Inaczej wygląda to w części środowisk lewicowych, gdzie reakcje są wyraźnie podzielone. Jedni odrzucają jego diagnozy z góry, inni podchodzą do nich z zainteresowaniem. Gulczyński zachęca, by zamiast szukać rozwiązania za pomocą „wielkich, ogólnych pojęć” (np. patriarchatu), politycy muszą sięgnąć po dane i wykorzystać je we własnych programach oraz wrażliwości politycznej.

Szkoła nie premiuje chłopców

Jednym z ważniejszych tematów rozmowy była edukacja. Gulczyński zwracał uwagę, że chłopcy częściej słyszą, iż są „leniwi”, zamiast otrzymywać wsparcie dopasowane do ich potrzeb rozwojowych. Jak podkreślał, dziewczynki wcześniej rozwijają samokontrolę i systematyczność, co daje im przewagę w kluczowych momentach nauki.

– Powinniśmy mieć szczególne programy wsparcia właśnie dla chłopców, po to, żeby oni mogli osiągać w tym samym wieku te same wyniki – mówił.

Krytycznie oceniał też szkolny system, który premiuje uczniów „dobrych ze wszystkiego”, a niekoniecznie tych, którzy chcą się wyspecjalizować lub rozwijać poza ramami przedmiotów szkolnych. Jego zdaniem szkoła zbyt często wzmacnia jeden, wąski wzorzec sukcesu.

Czytaj więcej

Samotny jak mężczyzna. O kryzysie męskości i internetowej kulturze inceli

Zdrowie mężczyzn jako wyzwanie cywilizacyjne

Dużą część rozmowy poświęcono zdrowiu mężczyzn. Gulczyński przypomniał, że w Polsce mężczyźni żyją średnio ponad siedem lat krócej niż kobiety, ale nie jest to różnica wynikająca z biologii. W Holandii czy Szwecji luka ta wynosi około trzech lat, co jego zdaniem pokazuje, że decydują również system, profilaktyka i codzienne nawyki.

Autor książki postuluje ogłoszenie Narodowego Programu Zdrowia Mężczyzn oraz stworzenie „androbusów”, które mogłyby promować badania profilaktyczne zwłaszcza poza dużymi miastami. Zwracał też uwagę, że mężczyźni dwa razy rzadziej niż kobiety korzystają z programu „Moje Zdrowie”, mimo że badania są darmowe.

– Marzy mi się, żeby premier i minister zdrowia, a może i prezydent, wyszli na konferencję i powiedzieli, że to jest wyzwanie cywilizacyjne – mówił.

Czytaj więcej

Michał Płociński: Skończmy z dyskryminacją mężczyzn

W końcowej części rozmowy Gulczyński mówił o rosnącym rozjeździe między kobietami i mężczyznami oraz o tym, jak internet podkręca konflikt. Jego zdaniem skrajne głosy z mediów społecznościowych nie oddają realnych relacji między płciami.

Podkreślał, że porozumienie jest możliwe nawet w tak polaryzującym temacie jak płeć. – Nawet w tych kwestiach jesteśmy w stanie się dogadać i porozumieć – przekonywał.

Jego zdaniem warto szukać kontaktu poza siecią i rozmawiać z realnymi ludźmi, a nie z anonimowymi komentującymi. To właśnie tam – poza internetową wojną – można znaleźć przestrzeń do budowania wspólnego języka.

Zachęcamy również do wysłuchania i obejrzenia innych odcinków podcastu: