Hipergamia (szukanie partnera o wyższym statusie – red.), wysokie wymagania kobiet – kiedyś za stawianie podobnych tez było się wrzucanym do worka z napisem „manosfera”. Dziś te zjawiska opisują poważni socjolodzy. Różnica z „red pillem” („czerwona pigułka” to nawiązanie do filmu „Matrix”, w którym główny bohater po zażyciu tego koloru pigułki odkrył, że żyje w komputerowej symulacji. W manosferze efektem zażycia red pill jest zaś poznanie prawdy o tym, że świat skupia się na kobiecej perspektywie, a kobiety są manipulantkami – red.) jest jednak wyraźna. I to przez tę różnicę mainstream nie boi się już poruszać kwestii zagubienia mężczyzn.