Reklama
Rozwiń
Reklama

Bohater afery gruntowej oskarża CBA

Andrzej K., który ma zarzuty w głośnej sprawie, uważa, że złamano jego prawo do obrony

Publikacja: 30.10.2008 01:53

To już druga skarga na agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy w lipcu zeszłego roku zatrzymali bohaterów słynnej afery gruntowej: Piotra R. i Andrzeja K.

Najpierw R. zaalarmował prokuraturę, że funkcjonariusze mieli nakłaniać go do fałszywych zeznań. Teraz jego śladem poszedł Andrzej K. – Złożył zawiadomienie, w którym twierdzi, że agenci naruszyli jego prawo do obrony. Miało się to przejawiać w niedopuszczeniu do niego adwokata – wyjaśnia „Rz” Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.

Z relacji Andrzeja K. wynika, że funkcjonariusze CBA źle go potraktowali latem zeszłego roku, kiedy on i jego znajomy zostali zatrzymani. Doprowadzony na przesłuchanie K. miał zażądać, by odbyło się ono w obecności adwokata. Agenci mieli odmówić. Płocka prokuratura uznała, że zarzuty bohatera afery gruntowej trzeba zbadać. Nadała K. status pokrzywdzonego, a jego skargę dołączyła do toczącego się śledztwa, wszczętego z doniesienia Piotra R. (twierdzi, że agenci nakłaniali go do zeznań obciążających m.in. Andrzeja Leppera). – Postępowanie toczy się w sprawie, nikt nie ma zarzutów – mówi Śmigielska-Kowalska. – Andrzej K. został skonfrontowany z oficerami CBA. O wynikach nie mogę mówić.

Płoccy śledczy chcieli zapoznać się z aktami operacyjnymi afery gruntowej. Zwrócili się do szefa CBA o ich odtajnienie, ale nie dostali jego zgody. – Ta decyzja jest ostateczna – wyjaśnia rzeczniczka prokuratury.

Od CBA nie udało nam się wczoraj uzyskać komentarza. Piotr R. i Andrzej K. – jedyni oskarżeni w aferze gruntowej – odpowiadają przed sądem za powoływanie się na wpływy w resorcie rolnictwa i oferowanie za 3 mln zł pomocy w odrolnieniu ziemi na Mazurach. Propozycję mieli złożyć agentowi CBA udającemu biznesmena.

Reklama
Reklama

W ostatniej chwili wycofali się z odebrania pieniędzy – prawdopodobnie z powodu przecieku (czy był i kto za nim stał, bada stołeczna prokuratura). Łapówka za odrolnienie ziemi miała trafić m.in. do Andrzeja Leppera.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama