Wcześniej zaatakował on kobietę i próbował ukraść jej torebkę. Kilkugodzinna piątkowa akcja straży pożarnej nie dała rezultatów.
Wczoraj ok. godz. 17 rzeszowscy policjanci otrzymali zgłoszenie o napadzie na ulicy Piłsudskiego.
Tam, jak podali świadkowie, mężczyzna zaatakował kobietę, przewrócił ją na ziemię i próbował wyrwać jej torebkę. Nie udało się. Kobiecie nic poważniejszego się nie stało.
Funkcjonariusze wraz z pokrzywdzoną rozpoczęli poszukiwania sprawcy. W rejonie oddziału rzeszowskiego ZUS zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi, ale on zaczął uciekać.
Pobiegł ul. Piłsudskiego w kierunku mostu kolejowego. Przepłynął rzekę Młynówkę, a następnie wskoczył do Wisłoka, policjanci próbowali tam pomóc mu wydostać się z wody.
Niestety silny nurt rzeki porwał mężczyznę i po chwili zniknął on pod powierzchnią wody. Na miejsce wezwano straż pożarną.
Do akcji zaangażowano płetwonurków z Tarnobrzega i Przemyśla. Strażacy wykorzystali też łódki i sonar. Jednak mężczyzny nie udało się odnaleźć.
Po godz. 20 ze względu na zmrok płetwonurkowie przerwali poszukiwania. – Wznowione zostaną dziś ok. 10 – informuje podkarpacka policja.