Kryzys kadrowy w szpitalach się pogłębia

Pielęgniarki otrzymują wypowiedzenia zmieniające. Nie chcą ich podpisywać.

Publikacja: 21.12.2022 07:24

Kryzys kadrowy w szpitalach się pogłębia

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Od lipca w umowie o pracę pracowników podmiotów leczniczych musi być jasno wskazane, do której grupy zaszeregowania jest zaliczone ich stanowisko pracy, a co za tym idzie – jakie wynagrodzenie powinni otrzymywać. Pracodawcy dostali pół roku na dostosowanie obowiązujących wcześniej umów do nowego wymogu. Okazuje się, że w wielu zakładach pracy nie doszło do porozumienia z pracownikami. Pielęgniarki w całej Polsce otrzymują więc wypowiedzenia zmieniające.

– W szpitalu wojewódzkim w Jastrzębiu Zdroju informacje o wypowiedzeniach zmieniających otrzymało 50 osób. Szacujemy, że spotka to około 120 osób, czyli ponad 15 proc. zatrudnionych. Dyrekcja uzasadnia to niepodpisaniem aneksów do umów, które zmieniały nasze zaszeregowanie oraz warunki pracy i płacy – relacjonuje Izabela Parzych ze związków zawodowych działających w szpitalu.

Czytaj więcej

Pielęgniarki nie godzą się na zaniżanie wynagrodzeń i kierują do sądów pozwy

Na podstawie nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych wzrosły pensje. Ministerstwo Zdrowia podwyżki określało mianem historycznych i podkreślało, że nowelizacja w zależności od grupy zawodowej gwarantuje wzrost wynagrodzeń od 17 do 41 proc. Średnio najniższe wynagrodzenie zasadnicze miało wzrosnąć aż o 30 proc. Jednak wiele pielęgniarek nie otrzymało znacznych podwyżek. Okazało się bowiem, że pracodawca nie wymaga od nich kwalifikacji, które posiadają i które do tej pory stanowiły podstawę do zaszeregowania ich do lepiej wynagradzanych grup.

– Do końca czerwca nasze kwalifikacje były uznawane – zarówno wykształcenie magisterskie, jak i specjalizacja. Otrzymywałyśmy 5400 zł brutto wynagrodzenia zasadniczego. Od pierwszego lipca z takimi kwalifikacjami powinnyśmy otrzymywać 7300 zł wynagrodzenia. Dyrekcja wypłaca nam jednak 5700 zł – mówi Izabela Parzych.

Jak podaje Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, problem dotyczy około 30 proc szpitali. W tylu placówkach nie uznaje się bowiem posiadanego przez personel wykształcenia. Liczy się to wymagane na podstawie taryfikatora kwalifikacyjnego sprzed kilku lat.

– Do momentu gdy NFZ wypłacał środki na konkretnego pracownika, pracodawcy uznawali posiadane kwalifikacje. Po 1 lipca fundusz przesyła środki zbiorczo, za świadczenia. Od tego momentu pracodawcy zmienili podejście do kwalifikacji – mówi Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP. I dodaje, że pielęgniarki i położne deklarują, że nie będą podpisywać niekorzystnych wypowiedzeń – mają obowiązek korzystania z pełnej wiedzy przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych pacjentom.

– Część pielęgniarek z pewnością nie przyjmie nowych warunków zatrudnienia. Blok operacyjny może mieć przerwy w pracy, bo nie będzie miał kto znieczulać do zabiegów – przyznaje Izabela Parzych.

Jak podkreślają przedstawiciele związków, problem wynika z niedofinansowania szpitali oraz niewłaściwej wyceny świadczeń.

– Coraz więcej szpitali zadłuża się w parabankach. Nie możemy więc mówić o niezaradności pojedynczych dyrektorów, lecz o niedofinansowaniu systemu ochrony zdrowia – podkreśla Krystyna Ptok.

Od lipca w umowie o pracę pracowników podmiotów leczniczych musi być jasno wskazane, do której grupy zaszeregowania jest zaliczone ich stanowisko pracy, a co za tym idzie – jakie wynagrodzenie powinni otrzymywać. Pracodawcy dostali pół roku na dostosowanie obowiązujących wcześniej umów do nowego wymogu. Okazuje się, że w wielu zakładach pracy nie doszło do porozumienia z pracownikami. Pielęgniarki w całej Polsce otrzymują więc wypowiedzenia zmieniające.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności