Rada Miasta Rypin uchwaliła zakaz wprowadzania psów na niektóre obszary miasta, zgodnie z zarządzeniem burmistrza. A to zarządzenie miało wejść w życie z dniem podjęcia uchwały.

Zareagował na to wojewoda kujawsko-pomorski i zaskarżył treść zarządzenia burmistrza. Nie wynikało z niego bowiem jakoby zaistniała sytuacja nadzwyczajna, niecierpiąca zwłoki, a tym samym wymagająca podjęcia natychmiastowych działań przez organy miasta.

Zarządzenie dotyczące zakazu wprowadzania psów na teren szkół, przedszkoli, placów zabaw, boisk i innych terenów przeznaczonych do zabaw dzieci położonych w granicach administracyjnych miasta Rypin podjęto ze względu na potrzeby ochrony porządku publicznego oraz zdrowia mieszkańców – tak wynika z dokumentu.

Tymczasem konieczność uruchomienia pilnych, niezwłocznych środków zaradczych powstaje dopiero wtedy, kiedy występuje zagrożenie, przy czym niepodjęcie natychmiastowych działań, a więc także niewydanie przepisów porządkowych może pogorszyć tę sytuację.

W tym wypadku opisana sytuacja nie może zostać potraktowana jako  nadzwyczajna, zasługująca na zakwalifikowanie do kategorii niecierpiącej zwłoki – orzekł organ nadzoru.

Wojewoda zauważył dodatkowo, że w uchwale Rady Miasta Rypin zostało  zapisane, iż uchwała wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia w dzienniku urzędowym.

Tym samym, skoro sama rada wprowadziła taki zapis, to należy z tego wyciągnąć wniosek – uznał wojewoda – że rada dostrzega, iż zakaz wprowadzony w zarządzeniu burmistrza nie jest podyktowany zjawiskiem szczególnym, wymagającym niezwłocznej ingerencji prawodawczej.