W piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju (druk nr 1881).

– Podstawowym celem ustawy jest jak najlepsze przygotowanie państwa i samorządów do wykorzystania środków unijnych w nowej perspektywie 2014–2020 – mówi Radosław Witkowski, poseł sprawozdawca.

Aby umożliwić jak najszybsze wykorzystanie pieniędzy z nowej perspektywy, do ustawy wprowadzono – wynikające z rozporządzeń unijnych – definicje dokumentów programowych: umowy partnerstwa i programów służących jej realizacji. Umowa partnerstwa jest przygotowywana przez państwa członkowskie Unii Europejskiej i zatwierdzana przez Komisję Europejską, na jej podstawie będą opracowane programy służące jej realizacji: krajowe sektorowe programy operacyjne oraz regionalne programy operacyjne.

W ciągu kolejnych sześciu lat Polska ma dostać 72 mld euro na politykę spójności

W ustawie wprowadzono także nowy instrument koordynacji działań administracji rządowej i samorządowej w województwie – kontrakt terytorialny.

– To jest umowa między rządem a samorządem określająca cele i przedsięwzięcia priorytetowe, które mają istotne znaczenie dla rozwoju kraju i województw – wyjaśnia poseł Marek Łapiński (PO). – Określony w niej będzie sposób finansowania, koordynacji i realizacji takich działań, a także zostanie wskazane, z których programów będą realizowane projekty – informuje.

Nowelizacja rozszerza też kompetencje koordynacyjne ministra rozwoju regionalnego.  A realizując konstytucyjną zasadę zrównoważonego rozwoju, wprowadza do polskiego porządku prawnego nowe terminy: obszar strategicznej interwencji państwa oraz obszar problemowy. Instrumenty te, uwzględnione w dokumentach programowych, pozwolą przeciwdziałać negatywnym zjawiskom społecznym i gospodarczym dzięki wsparciu finansowemu realizacji konkretnych projektów.

Projekt został ostro skrytykowany przez opozycję.

– Ustawa ta spowoduje, że bogaci będą się bogacić, a biednym zostaną okruchy z pańskiego stołu – grzmiała z sejmowej trybuny posłanka Izabela Kloc (PiS). – Dlatego zgłaszamy wniosek o odrzucenie ustawy w całości.

Wniosek upadł, tak jak poprawki zgłoszone przez opozycję.

etap legislacyjny: trafi do Senatu