20 września mija równe 18 miesięcy od dnia publikacji w DzU wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 marca 2014 r. w sprawie regionalnego systemu korekcyjno-wyrównawczego (sygn. K 13/11). Oznacza to, że zakwestionowane przez TK przepisy dotyczące Janosika przestają obowiązywać.
Zmarnowany czas
Te 18 miesięcy to czas zmarnowany przez Ministerstwo Finansów. Pomimo wielokrotnych zapowiedzi nie było w stanie przygotować projektu ustawy kompleksowo naprawiającej samorządowy system korekcyjno-wyrównawczy.
– Pani wiceminister Hanna Majszczyk taki projekt zapowiadała z sejmowej mównicy co najmniej dwukrotnie – wyjaśnia Piotr Zgorzelski (PSL), przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. – Poza ustawą epizodyczną, która miała obowiązywać jedynie w 2015 r., rząd nie wniósł jednak do Sejmu nic więcej. Można zatem śmiało powiedzieć, że obietnicy danej przede wszystkim samorządom nie dotrzymał – dodaje przewodniczący Zgorzelski.
Ta jednoroczna proteza została w sierpniu przedłużona przez posłów na 2016 r.
– To koło ratunkowe, bez którego w przyszłym roku wojewódzki system korekcyjno-wyrównawczy nie mógłby funkcjonować – mówi Waldy Dzikowski (PO), wiceprzewodniczący Komisji. – Gdyby Sejm zdecydował się uchwalić opracowany przez moją podkomisję projekt ustawy regulującej kompleksowo samorządowego Janosika, prowizorki nie byłyby konieczne – dodaje.
Ostatnia szansa
To, czego nie udało się dokonać Ministerstwu Finansów, próbują naprawić posłowie, którzy wspólnie ze stowarzyszeniem Stop Janosikowe opracowali kolejny projekt naprawiający samorządowy system korekcyjno-wyrównawczy (druk nr 3841).
– Chcemy, aby pierwsze czytanie na połączonych komisjach Finansów Publicznych oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej odbyło się w przyszłym tygodniu – mówi Andrzej Dębski (PSL), przedstawiciel wnioskodawców. – Skoro rząd własnego projektu nie opracował, to rozumiem, że poprze nasz – dodaje.
Projekt pozytywnie ocenia Związek Miast Polskich.
– Poselski projekt zawiera wiele dobrych rozwiązań i wyznacza właściwy kierunek zmian – mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. – Dlatego zasługuje na nasze poparcie, chociaż szanse na jego uchwalenie są nikłe – uważa.