Pracownicy ośrodków pomocy społecznej uważają, że prowadzenie metryk w niektórych sprawach jest zbędne.
– Tak np. w trakcie wydawania decyzji w sprawach świadczeń rodzinnych wszystkie OPS używają programu zaakceptowanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Znajdują się w nim także informacje, kto był odpowiedzialny za wydanie decyzji. Samą decyzję generuje system – mówi Sonia Stach z OPS w Gogolinie.
Metryka od marca stanowi obowiązkową część akt sprawy. Urzędnicy wskazują w niej wszystkie osoby, które uczestniczyły w czynnościach w postępowaniu administracyjnym. Podają, kto przyjął sprawę do realizacji, kto dekretował, sporządził, zaakceptował i podpisał decyzję. Zapisują w metryce datę każdej czynności i sygnaturę dokumentu, do którego się odnosi.
– Wszystko to jest w systemie używanym przez ośrodek pomocy społecznej – podkreśla Sonia Stach.
Podobnie jest w sprawach świadczeń z Funduszu Alimentacyjnego, przyznawania dodatków mieszkaniowych oraz udzielania pomocy w zakresie dożywiania. Dlatego pracownicy ośrodków domagają się, by obowiązek prowadzenia metryki był w tych sprawach wyłączony.
Na razie jednak Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie chce wydłużyć listy spraw, w których nie trzeba prowadzić metryk. Trudno jego zdaniem mówić o konieczności nowelizacji przepisów, bo obowiązują zbyt krótko. Jak zaznacza resort, poszerzanie takiego katalogu wyłączeń może doprowadzić do sytuacji, w której to prowadzenie metryki stanie się wyjątkiem.