Sposób obliczania terminu wnoszenia protestów często był przedmiotem kontrowersji. Podstawowym punktem spornym był moment rozpoczęcia biegu tego terminu, czyli od kiedy można uznać, że wykonawca powziął wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę wniesienia protestu (art. 180 ust. 2 [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link]).
[srodtytul]Liczą się tradycyjne formy...[/srodtytul]
Problem dotyczył praktycznie wszystkich postępowań, w których zamawiający miał obowiązek publikowania informacji o dokonanej czynności na stronie internetowej (m.in. ogłoszenie o zamówieniu, modyfikacja treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia, zawiadomienie o wykluczeniu wykonawcy z postępowania, odrzuceniu oferty i wyborze oferty).
Kontrowersje te znajdowały wyraz w sprzecznych wyrokach zespołów arbitrów i Krajowej Izby Odwoławczej. W niektórych przypadkach arbitrzy wiązali skutki prawne wyłącznie z tradycyjnymi formami przekazywania informacji.
„Zamawiający ma obowiązek przede wszystkim o swoich decyzjach informować wykonawców za pomocą pism i ewentualnie faksu, a dopiero dodatkowo w formie informacji umieszczonej na swojej stronie internetowej. Wszelkie skutki prawne (w tym termin wniesienia protestu – przyp. A.S.) mogą być związane z datą otrzymania pisma informującego o decyzji zamawiającego, a nie z datą jego opublikowania na stronie internetowej” – [b]wynika z wyroku zespołu arbitrów z 20 lipca 2007 r. (UZP/ZO/0-860/07)[/b].
„Bez znaczenia dla rozpoczęcia biegu terminu na złożenie protestu na czynność wyboru oferty najkorzystniejszej w postępowaniu jest data wywieszenia informacji o wynikach postępowania na jego tablicy ogłoszeń czy też na stronie internetowej zamawiającego” – [b]napisano w uzasadnieniu wyroku Krajowej Izby Odwoławczej z 28 lutego 2008 r. (KIO/UZP 113/08; KIO/UZP 124/08)[/b].
[srodtytul]...czy nowoczesne technologie[/srodtytul]
Niekiedy publikacja informacji na stronie internetowej była jednak uznana za warunek wystarczający do rozpoczęcia biegu terminu.
„Umieszczenie informacji o wyborze oferty najkorzystniejszej na stronie internetowej oznacza, że wykonawca ma w tym momencie możliwość zapoznania się z tą informacją, gdyż powinien on działać w postępowaniu tak jak zamawiający, tj. z należytą starannością, a w konsekwencji od tej chwili liczony jest termin do wniesienia protestu” – [b]wynika z wyroku zespołu arbitrów z 27 czerwca 2007 r. (UZP/ZO/ 0-747/07)[/b].
[srodtytul]Nowelizacja wyjaśniła wątpliwości[/srodtytul]
Obowiązująca od 24 października 2008 r. nowelizacja przepisów zmieniła brzmienie art. 180 ust. 2 pzp. Zgodnie z nowym [b]protest wnosi się w terminie dziesięciu lub siedmiu dni „od dnia, w którym powzięto lub przy zachowaniu należytej staranności można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia”[/b].
Jak widać, ustawodawca wyraźnie przychylił się ku rozwiązaniu prezentowanemu w trzecim ze wskazanych wyroków, nawiązując przy tym również do wzorca należytej staranności w działaniu wykonawcy (lub innego podmiotu uprawnionego do składania protestu).
Co to oznacza w praktyce? [b]Otóż obecnie wykonawcy, jako profesjonalni uczestnicy obrotu gospodarczego, od których wymaga się działania z należytą starannością, powinni skrupulatnie analizować informacje zamieszczane przez zamawiającego na stronie internetowej. Termin na złożenie protestu rozpocznie bowiem bieg następnego dnia po umieszczeniu tych informacji.[/b]
Tradycyjna pisemna forma informowania stanowi jedynie potwierdzenie czynności zamawiającego. Nieterminowość operatorów pocztowych i kurierskich potwierdza tylko zasadność przyjętego rozwiązania.
[i]Autor jest doktorantem w INP PAN[/i]