Oddzielny resort odpowiedzialny za cyfryzację to w Polsce precedens. Do tej pory te kwestie były rozdzielone miedzy poszczególne ministerstwa. Branża IT ma wobec nowego ministra spore oczekiwania.
– To będzie resort porządkujący wszystkie kwestie dotyczące sposobu funkcjonowania społeczeństwa w świecie nowych technologii, ale nie samych technologii, bo to już jest po prostu technika – mówi "Rz" Wacław Iszkowski, prezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.
Według fundacji Panoptykon, która wywołała w ostatnich miesiącach kilka głośnych debat m.in. na temat prywatności w Internecie, resort powinien się przede wszystkim zająć przygotowaniem nowych przepisów.
Chodzi o regulacje dotyczące przechowywania danych (m. in. przez służby) i ich ochrony.
– Najważniejsze będzie skoordynowanie trzech dziedzin: rozwoju infrastruktury, generowania popytu na e-usługi, poprzez m.in. edukację cyfrową oraz działania, dzięki którym coraz więcej Polaków będzie zainteresowanych wejściem w cyfrowy świat – mówi "Rz" Michał Boni. I przyznaje: – Duża część społeczeństwa, mimo technicznych możliwości dostępu do sieci, nie jest zainteresowana korzystaniem z treści i usług w Internecie.
Ministerstwo zajmie się też dokończeniem cyfryzacji naziemnej telewizji. Kolejnym wyzwaniem będzie projekt cyfryzacji radia.
Dlaczego w jednym ministerstwie te zadania połączono z nadzorem nad administracją? Według polityków Platformy uda się usprawnić funkcjonowanie państwa.
– W innych krajach UE są tkie resorty lub chociażby pełnomocnicy rządu – mówi Krzysztof Kwiatkowski, poseł PO, było minister sprawiedliwości. Jak dodaje, z jego doświadczeń pracy w rządzie wynika, że taki resort jest potrzebny.
Jednak opozycja nie jest przekonana, że to słuszne rozwiązanie. Chodzi m.in. o włączenie do zadań resortu kwestii wyznań i mniejszości narodowych.
– Połączenie tych wszystkich kwestii wydaje się dość egzotyczne. Dobrze byłoby, żeby minister Boni przedstawił jaką spójną myśl, która ma przyświecać temu resortowi – mówi "Rz" Jerzy Polaczek, polityk PiS i były minister transportu.
Jednak Waldy Dzikowski, poseł PO z komisji administracji, tłumaczy: –Dzięki połączeniu tych kwestii będzie możliwe stworzenie sprawnej, tańszej i bardziej przyjaznej administracji.
Od kilku lat przedłuża się chociażby wprowadzenie elektronicznych dowodów osobistych i możliwości załatwiania większej ilości spraw urzędowych drogą elektroniczną. Boni przyznaje, że dla nowego ministerstwa kluczowe będą właśnie sprawy dotyczące państwa i administracji oraz to, jaką rolę dla poprawy ich funkcjonowania może odegrać cyfryzacja.