Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie nowe przepisy prawne na Węgrzech mają wpływ na procedury ekstradycyjne?
- W jaki sposób węgierskie obywatelstwo może chronić przed wykonaniem Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA)?
- Jakie są procedury i warunki uzyskania węgierskiego obywatelstwa w specjalnych okolicznościach?
- Jak przebiega proces ewentualnego odebrania statusu uchodźcy na Węgrzech?
- Jaka jest rola węgierskiego sądu w kontekście decyzji o wydaniu ściganej osoby na podstawie ENA?
- Jakie inne międzynarodowe czynniki mogą wpływać na rozstrzygnięcie spraw o ekstradycję przez węgierskie organy?
„Sugerowałem im już wcześniej, żeby nie chodzili do Ikei i nie kupowali mebli, bo nie zostaną tu długo” – tak o dwóch polskich byłych ministrach, posłach PiS – Marcinie Romanowskim i Zbigniewie Ziobrze – powiedział w poniedziałek na konferencji prasowej Péter Magyar, którego sukces wyborczy zakończył 16-letnie rządy Victora Orbana. Dodał też, że Węgry „nie będą wysypiskiem dla przestępców poszukiwanych przez społeczność międzynarodową”.
Może być to trudne, a w jednym przypadku – niemożliwe. Gdyby Romanowski i Ziobro sięgnęli po węgierskie obywatelstwo. Jest jeden sposób, by je uzyskać i zależy on wyłącznie od polityków.
Węgry, podobnie jak Polska, mogą przyznać obywatelstwo cudzoziemcowi w szczególnych przypadkach – „w interesie państwa”. To bardzo pojemna konstrukcja prawna. Formalnie decyduje o tym prezydent Węgier – ale działa na podstawie rekomendacji rządu (ministra spraw wewnętrznych). Cudzoziemiec nie musi spełniać żadnych wymogów formalnych – lat zamieszkania w kraju, znajomości języka, stabilności dochodu.
Czytaj więcej
Péter Magyar, lider prowadzącej w sondażach na Węgrzech centroprawicowej Tiszy, zapowiedział, że po ewentualnej wygranej już pierwszego dnia doprow...
Zmiana węgierskiego prawa korzystna dla polityków-azylantów z Polski
Obaj polscy posłowie, którzy ukrywają się na Węgrzech przed polskim wymiarem sprawiedliwości, mają status uchodźców. Marcin Romanowski otrzymał go w grudniu 2024 r., a Zbigniew Ziobro rok później. Obaj powołali się na to, że są w Polsce prześladowani z przyczyn politycznych.
W połowie stycznia Zbigniew Ziobro napisał na X: „W tej sytuacji zdecydowałem się skorzystać z azylu udzielonego mi przez rząd Węgier z powodu politycznych represji w Polsce. Bardzo dziękuję premierowi Viktorowi Orbanowi”. Co miał na myśli pisząc „rząd Węgier”? Status uchodźcy wydaje tam Krajowa Dyrekcja Generalna ds. Cudzoziemców (Országos Idegenrendészeti Főigazgatóság w skrócie OIF), a nie rząd.
W grudniu ubiegłego roku rząd Orbana zmienił prawo azylowe i karne, które niezależne media uznały za „ukłon” w stronę polskich polityków.
– Według nowelizacji ustawy o współpracy karnej z państwami członkowskimi UE z grudnia 2025 r. z mocą obowiązującą od 2 stycznia 2026 r., sąd musi odmówić wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania, jeśli został on wydany przeciwko osobie uznanej za uchodźcę przez Węgry lub inne państwo członkowskie UE. Stosuje się to również w przypadku, gdy ENA został wydany przez państwo, z którego osoba ta uciekła – mówi „Rz” dr hab. Robert Rajczyk, z Instytutu Europy Środkowej w Lublinie i Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
Oznacza to, że węgierski sąd będzie musiał odmówić realizacji ekstradycji na podstawie ENA, jeśli wniosek dotyczy uchodźców.
Nowy premier Péter Magyar może jednak spowodować odebranie obu politykom tego statusu. Tyle, że grudniowa nowelizacja wprowadziła zaskakujący casus: jeśli uchodźca otrzymał węgierskie obywatelstwo, sąd nie będzie go mógł wydać państwu, które go ściga. Mówi o tym art. 5 pkt f ust. 1.
Prof. Rajczyk to potwierdza: – Przepis ten (sąd musi odmówić wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania – przyp. aut.) stosuje się również w przypadku, gdy status uchodźcy osoby, której dotyczy czynność procesowa, wygasł z powodu przyznania jej obywatelstwa Węgier lub innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej, ale warunki uznania za uchodźcę – w tym przypadek określony w § 7 ust. 4 ustawy LXXX z 2007 r. o azylu – nadal istnieją. Co więcej, „stanowisko ministra właściwego do spraw cudzoziemców i azylu jest wiążące w odniesieniu do istnienia warunków uznania za uchodźcę”.
Czy byli ministrowie – Ziobro i Romanowski mogli, korzystając ze statusu uchodźcy, wystąpić o przyznanie im węgierskiego obywatelstwa i je uzyskać?
Zapytaliśmy Marcina Romanowskiego o aspekty prawne w prawie węgierskim dotyczące odebrania mu statusu uchodźcy. „Nie zajmowałem się tą kwestią” – odpisał nam poseł PiS. Zapytaliśmy go więc, czy rozważał sięgnięcie po obywatelstwo węgierskie? Czy może już je posiada bądź o nie wystąpił? Na te pytania odpowiedzi już nie uzyskaliśmy.
Rozważam różne scenariusze, ale nie wystąpiłem obywatelstwo węgierskie i nie zamierzam tego robić. Chciałbym walczyć na uczciwych zasadach w Polsce, ale rządzący dziś nie chcą mi umożliwić sporu, który chciałbym toczyć transparentnie, na na oczach mediów
– Rozważam różne scenariusze, ale nie wystąpiłem o obywatelstwo węgierskie i nie zamierzam tego robić. Chciałbym walczyć na uczciwych zasadach w Polsce, ale rządzący dziś nie chcą mi umożliwić sporu, który chciałbym toczyć transparentnie, na oczach mediów – odpowiada nam z kolei Zbigniew Ziobro.
Ani oni, ani ich obrońcy „nie przedłożyli do sprawy aktów nadania im statusu uchodźcy na Węgrzech. Obrońca Marcina Romanowskiego powoływał się na tę okoliczność przed sądem w postępowaniu w przedmiocie rozpoznania jego wniosku o uchylenie ENA” – odpowiada nam prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Zamiana statusu z azylanta na obywatela Węgier (polskie prawo w pełni akceptuje podwójne obywatelstwo) definitywnie odcięłaby możliwość przymusowego odesłania byłych ministrów do kraju.
Czytaj więcej
Prokuratur unieważnił dwa paszporty Marcina Romanowskiego, by zablokować mu ucieczkę poza strefę Schengen – ustaliła „Rzeczpospolita”. Taki sam los...
Pozbawienie azylu posłów Ziobry i Romanowskiego nie oznacza automatycznie ich odesłania do kraju
Jednak nawet wykluczając tę opcję, posłów Ziobry i Romanowskiego może wcale nie być łatwo sprowadzić do kraju. Pozbawienie ich azylu nie jest z tym równoznaczne.
– Jeżeli administracja Węgier uzna, że ustała przesłanka do ochrony azylowej i osobom nie grożą negatywne konsekwencje związane np. z prześladowaniami politycznymi w ich kraju, to decyzją administracyjną taki status może być cofnięty – mówi „Rz” mec. Mariusz Paplaczyk, specjalizujący się w sprawach międzynarodowych. Jednak – zastrzega – to nie oznacza automatycznego odesłania obu posłów do Polski, jak sugeruje część polityków w kraju.
– Pan Romanowski i pan Ziobro będą mieli otwartą drogę do obrony swojego statusu przed sądem węgierskim. Dlatego, że decyzja ramowa o Europejskim Nakazie Aresztowania umożliwia sądowi krajowemu odmowę jego realizacji w razie uznania, że w tym konkretnym przypadku ENA narusza prawa i wolności ściganego. A są to bardzo pojemne pojęcia – zaznacza mec. Paplaczyk.
Posłowie będą jednak musieli przekonać sąd węgierski, że to nie są tylko hasła ogólnikowe, ale w ich przypadku realne.
Sprawę węgierskich azylantów dotąd chętnie komentowali politycy koalicji rządzącej, co dostarcza argumentów obu politykom. Jak wtedy, gdy przywiezienie Ziobry „w bagażniku” zadeklarował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, przekonując później, że to tylko „figura retoryczna”.
Prof. Genowefa Grabowska, specjalistka z zakresu prawa międzynarodowego podkreśla:
– Azyl polityczny posłom Ziobrze i Romanowskiemu został przyznany przez państwo węgierskie, które odrzuciło polskie żądanie (ENA) o ich wydanie. Nie wiemy, czy polski sąd ponowi taki wniosek, czy znajdzie nowe argumenty? Jeśli nie, to zadziała stara rzymska zasada „ne bis in idem”, co oznacza „nie dwa razy za to samo”. Czyli skoro w tej sprawie zapadło już orzeczenie, które w taki sposób realizuje politykę azylową Węgier, to jest ono w tym państwie obowiązujące – mówi prof. Grabowska. Jednak zaznacza: – Można oczywiście powiedzieć, że po niedzielnych wyborach zmieniły się okoliczności faktyczne i nowy rząd – powołując się na klauzulę „rebus sic stantibus” – zmieni wcześniejszą politykę azylową. A wtedy może zapaść decyzja z zupełnie inną konkluzją – wskazuje ekspertka.
I zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt. – Interpol, który jest największą organizacją międzynarodową zajmującą się koordynacją poszukiwań, zatrzymań i ekstradycją podejrzanych na całym świecie, odmówił wydania za posłem Romanowskim tak zwanej Czerwonej Noty, czyli wniosku o ustalenie miejsca pobytu i aresztowanie w celu ekstradycji, uznając, że jego sprawa ma podłoże polityczne, a nie kryminalne. A statut Interpolu zabrania podejmowania jakiejkolwiek działalności o charakterze politycznym, wojskowym, religijnym lub rasowym. Jeżeli organizacja z takimi tradycjami, od wielu lat silnie osadzona w Europie i w świecie, w ten sposób traktuje czyny, o które jest podejrzany pan poseł Romanowski, to daje do myślenia – wskazuje prof. Grabowska.
Zdaniem mec. Paplaczyka, sąd węgierski przy ENA zbada wszystkie zarzuty obrony, a odmowa wydania Czerwonej Noty przez Interpol „absolutnie będzie brana pod uwagę”.
Czytaj więcej
Dwa adresy do korespondencji – w Brukseli oraz na Węgrzech - podał prokuraturze Zbigniew Ziobro za pośrednictwem swojego pełnomocnika, i deklaruje,...
Europejski Nakaz Aresztowania został przetestowany bez powodzenia np. podczas sporu między Hiszpanią a Brukselą. – Brukselski sąd odmówił wykonania ENA i wydania do Hiszpanii premiera Katalonii, chociaż ciążył na nim zarzut zdrady stanu. Sądy nie chcą, żeby rękoma polityków zapadały decyzje w takich kwestiach – podkreśla Mariusz Paplaczyk.
W poniedziałek Prokuratura Krajowa podała, że prokurator wystąpił w piątek do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o wydanie ENA wobec Zbigniewa Ziobry – dotąd go nie rozpoznano.
– Azyl i jego ewentualne odebranie będzie więc decyzją polityczną, na którą sądy nie będą miały wpływu. Natomiast decyzja o wydaniu panów Ziobry i Romanowskiego będzie decyzją stricte sądową, na którą politycy nie powinni i nie mają w Unii Europejskiej wpływu – podsumowuje adwokat.