Mowa o przygotowanym przez resort sprawiedliwości projekcie nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych, który ma odwrócić zmiany wprowadzone tzw. ustawą kagańcową uchwaloną głosami Zjednoczonej Prawicy w grudniu 2019 r. Jednym z elementów przygotowywanej reformy są zmiany w systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.

Zmiany w sędziowskich sądach dyscyplinarnych. „Minister sprawiedliwości uzyskuje wpływ na obsadę każdego składu orzekającego”

Właśnie do tej części projektu eksperci z Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury mają największe zastrzeżenia.

– Przedstawiony projekt wprowadza model sądownictwa dyscyplinarnego, który nie jest optymalny i stwarza liczne zagrożenia dla ochrony konstytucyjnego statusu sędziów – twierdzi komisja.

Czytaj więcej

Wygaszanie ustawy kagańcowej. Żurek chce odsunąć neosędziów od dyscyplinarek

Ministerstwo proponuje likwidację wyodrębnionych sądów dyscyplinarnych przy sądach apelacyjnych, w których zasiadają osoby wybrane przez ministra. Ich zadania mają przejąć sądy apelacyjne w składzie trzech sędziów. Składy będą losowane do każdej sprawy spośród wszystkich sędziów danego sądu, którzy mają co najmniej ośmioletni staż pracy w tym sądzie oraz sędziów delegowanych przez ministra do sądu apelacyjnego. Co ważne, w każdym składzie będzie obligatoryjnie zasiadał jeden sędzia delegowany. Z losowania wyłączeni będą: prezes sądu, wiceprezes oraz rzecznik dyscyplinarny.

Sposób wyłaniania składów do sądów dyscyplinarnych niepokoi komisję kodyfikacyjną. Negatywna ocena dotyczy umożliwienia orzekania w sprawach dyscyplinarnych sędziom delegowanym do orzekania w sądach apelacyjnych z dodatkowym ograniczeniem tej możliwości wyłącznie do sędziów orzekających w sprawach karnych.

– Co istotne, proponowany przepis nakłada obowiązek orzekania w każdym składzie jednego sędziego sądu okręgowego delegowanego przez ministra sprawiedliwości do sądu dyscyplinarnego. Oznacza to, że minister sprawiedliwości uzyskuje w ten sposób wpływ na obsadę każdego składu orzekającego, delegując sędziego, który musi zasiadać w składzie sądu dyscyplinarnego – czytamy w opinii.

Według komisji takie określenie składu orzekającego może nasuwać poważne zastrzeżenia co do niezależności sądu dyscyplinarnego. Eksperci proponują wprowadzenie co najwyżej fakultatywnej możliwości orzekania w składzie jednego sędziego delegowanego.

Sprawy dyscyplinarne w ręce sędziów wszystkich szczebli. Dyscyplinarki sędziowskie do Izby Karnej SN

– Bardziej uzasadnionym rozwiązaniem w zakresie modelowego ukształtowania sądu dyscyplinarnego pierwszej instancji byłoby obsadzenie tego organu sędziami różnego szczebla, wywodzącymi się z sądów rejonowych, sądów okręgowych oraz sądów apelacyjnych. Sąd dyscyplinarny powinien działać jako sąd apelacyjny, lecz jego skład należy utworzyć z sędziów wybranych przez plenarne organy samorządu sędziowskiego spośród kandydatów legitymujących się co najmniej 8-letnim stażem sędziowskim – postuluje komisja.

Takie rozwiązanie w opinii członków komisji kodyfikacyjnej wyłączałoby możliwość wpływania na skład sądów dyscyplinarnych przez ministra sprawiedliwości jako przedstawiciela władzy wykonawczej.

Czytaj więcej

Prezes IOZ SN: Nie ma walki o praworządność, jest walka o utracone wpływy

Zastrzeżenia komisji dotyczą też kwestii sądu dyscyplinarnego drugiej instancji, którym zgodnie z projektem ma być Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN. Zdaniem ekspertów to błąd bowiem – jak twierdzą – izba ta nie jest sądem w rozumieniu konstytucji i prawa unijnego. W rezultacie dyscyplinarki sędziowskie w drugiej instancji powinna rozpoznawać Izba Karna SN.

Ministerialny projekt noweli u.s.p. jest nadal konsultowany i spływają do niego liczne opinie. Co istotne, nie jest to pierwsza próba dokonania reformy sądów powszechnych przez obecny rząd. Już w marcu 2025 r. resort sprawiedliwości wyszedł z projektem, który miał wyeliminować zmiany wprowadzone tzw. ustawą kagańcową. Tamte przepisy zostały jednak rozczłonkowane i uchwalono jedynie niewielką ich część dotyczącą orzekania asesorów w sądach rodzinnych.

Jak słyszymy, tym razem reforma ma się powieść. Niewykluczone jednak, że plany te zablokuje prezydent, który krytykuje podział na sędziów i neosędziów. A na założeniu wadliwości niektórych powołań sędziowskich opiera się część proponowanej noweli.

Co zakłada projekt
Obsada sądów dyscyplinarnych

Art. 111 projektowanego prawa o ustroju sądów powszechnych

Skład sądu dyscyplinarnego wyznacza się w drodze losowania, spośród sędziów danego sądu mających co najmniej ośmioletni staż pracy na stanowisku sędziego w tym sądzie oraz spośród sędziów sądu okręgowego delegowanych do pełnienia obowiązków sędziego w tym sądzie i orzekających w sprawach karnych. W skład sądu dyscyplinarnego wchodzi co najmniej jeden sędzia sądu okręgowego, o którym mowa w zdaniu pierwszym. Składowi sądu dyscyplinarnego przewodniczy sędzia stale orzekający w sprawach karnych, najstarszy służbą.