I prezes SN został zapytany w radiu RMF FM o zwołanie pierwszego posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa, po tym gdy 15 maja Sejm wybrał nową sędziowską część Rady.
- Decyzja zapadnie w tym tygodniu – powiedział Kapiński. – Kwestia jest już moim zdaniem przemyślana, ale jasno chcę tutaj powiedzieć, że swoje stanowisko w tym zakresie zakomunikuję członkom KRS. Nie mam w zwyczaju tego czynić przez media – podkreślił.
Na pytanie, czy posiedzenie KRS zostanie zwołane do poniedziałku zaznaczył, że „tego nie powiedział, jakie będą decyzje”. - Ale na pewno będą – dodał.
Czytaj więcej
Wystarczyłoby uchwalić krótką, jednozdaniową wręcz ustawę, która potwierdzi ważność nominacji sędziowskich od 1990 r. do dziś i zakaże ich kwestion...
Dagmara Pawełczyk-Woicka twierdzi, że posiedzenie KRS powinno być zwołane w starym składzie
Gdy dotychczasowa przewodniczą KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka składała 15 maja rezygnację ze stanowiska zaznaczyła, że teraz I prezes SN ma obowiązek zwołania posiedzenia plenarnego Rady celem wyboru przewodniczącego.
Oświadczyła ponadto, że jej zdaniem posiedzenie KRS powinno zostać zwołane w składzie sprzed 15 maja, bo wybór nowych sędziowskich członków KRS dokonał się „z naruszeniem prawa”, bo nie zostało wzięte pod uwagę zabezpieczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny.
Sejm wybrał 15 sędziów na członków KRS na wspólną czteroletnią kadencję kilka dni po tym, gdy Trybunał Konstytucyjny wydał zabezpieczenie mówiące, by Sejm wstrzymał się z wyborem do czasu rozpatrzenia wniosku o zbadanie konstytucyjności kilku przepisów ustawy o KRS.
Zabezpieczenie dotyczyło jednak powstrzymania się od wyboru gdyby doszło do tzw. drugiego podejścia, czyli gdy w pierwszym głosowaniu nie ma większości 3/5 głosów, to w drugim wybiera się sędziów do KRS bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Jednak 15 maja do tzw. drugiego podejścia nie doszło, bo posłowie PiS nie wzięli udziału w głosowaniu i w związku z tym osiągnięta została większość 3/5 głosów za wyborem sędziów do KRS.
Wśród wybranych wtedy 15 nowych sędziowskich członków KRS, 13 to sędziowie wskazani przez kluby koalicji rządzącej, a 2 to sędziowie wskazani przez PiS i Konfederację.
Czytaj więcej
Sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka złożyła rezygnację ze stanowiska przewodniczącej Krajowej Rady Sądownictwa. Jednocześnie zwróciła się do pierwszej...
I prezes SN ma 30 dni na zwołanie pierwszego posiedzenia nowego składu KRS
Zgodnie z ustawą o KRS, pierwsze posiedzenie Rady zwołuje I prezes Sądu Najwyższego w terminie 30 dni. Ponadto do czasu wyboru nowego przewodniczącego KRS I prezes SN przewodniczy jej obradom. Według ustawy w przypadku, gdy I prezes SN nie zwoła we wskazanym terminie posiedzenia Rady, zwołuje je najstarszy wiekiem członek KRS będący sędzią albo sędzią w stanie spoczynku. Posiedzenie musi zostać przez niego zwołane na dzień przypadający nie później niż w terminie 14 dni od dnia upływu terminu na zwołanie tego posiedzenia przez I prezesa SN.
W skład KRS oprócz 15 członków-sędziów i ministra sprawiedliwości, wchodzą też I prezes SN, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciel prezydenta oraz czterech posłów i dwóch senatorów.
Od nowelizacji ustawy uchwalonej za rządów PiS w grudniu 2017 r., na mocy której to Sejm wybiera sędziów do Rady, a nie jak wcześniej środowiska sędziowskie, datuje się spór wokół KRS i statusu sędziów powołanych w procedurze z udziałem ukształtowanej Rady. Zmiana z 2017 r. stała się powodem stawianych przez ówczesną opozycję, a przez rządzących obecnie, zarzutów upolitycznienia KRS i kwestionowania statusu osób sędziów z udziałem tak ukształtowanej KRS. Na wadliwość procedury wyłaniania sędziów z udziałem obecnej KRS wskazywały w ostatnich latach też orzeczenia europejskich trybunałów – TSUE i ETPC.
Czytaj więcej
O kształcie kompromisu wypada mówić, gdy KRS wznowi działalność jako w pełni niezależna instytucja. Alternatywą jest zapaść wymiaru sprawiedliwości.
Obecny rząd zaproponował przywrócenie wyboru sędziowskiej części KRS przez środowiska sędziowskie. Zakładająca to nowelizacja został jednak zawetowana przez prezydenta. Ponieważ w 2026 r. kończyli kadencję sędziowie z KRS wybrani przez Sejm w 2022 r. i należało dokonać wyboru nowych na mocy obecnych przepisów, rząd zapowiedział tzw. plan B. - czyli opiniowanie kandydatów przez zgromadzenia i zebrania sędziów w całej Polsce. W przyjętej pod koniec lutego br. uchwale Sejm stwierdził, że wybierając sędziowski skład do KRS, uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych. Wyłonieni tak kandydaci zostali wybrani w połowie maja na sędziów-członków KRS.