Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek – tych dwoje nowo wybranych przez Sejm sędziów TK otrzymało zaproszenie na odebranie ślubowania w Pałacu Prezydenckim. Informację podaną jako pierwszą przez portal tvn24.pl potwierdził „Rzeczpospolitej” prof.  Szostek, zapowiadając, że zamierza zaproszenie przyjąć. Prof. Krystian Markiewicz oraz sędzia Anna Korwin-Piotrowska przyznali w rozmowach z dziennikarzem, że nie otrzymali zaproszeń od prezydenta. Nic nie wiadomo też o tym, by otrzymali je Maciej Taborowski i Marcin Dziurda.

Czytaj więcej

Prawnicy: prezydent nie może badać legalności procesu wyboru sędziów TK

Większość Polaków za przyjęciem ślubowania przez prezydenta

Prezydent od dwóch tygodni nie informował, jakie zamierza podjąć kroki. W oczekiwaniu na jego decyzję „Rzeczpospolita” zapytała Polaków, czy powinien możliwie najszybciej odebrać ślubowanie od nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że za niezwłocznym zaprzysiężeniem sędziów opowiedziało się 56,6 proc. badanych, w tym 34 proc. zdecydowanie. Przeciwnych temu rozwiązaniu było 27,6 proc. ankietowanych w tym 17 proc. zdecydowanie. Zdania w tej sprawie nie miało 15,7 proc. osób.

Poparcie dla odebrania ślubowania od nowych sędziów TK jest wyraźnie uzależnione od aktualnych preferencji politycznych. Osoby popierające obóz rządzący w 87 proc. są zwolennikami tego rozwiązania. Z kolei wśród wyborców opozycji popierający to rozwiązanie stanowią 27 proc., a przeciwnicy 62 proc.

Ten podział utrzymuje się też wśród wyborców konkretnych partii politycznych. Za niezwłocznym zaprzysiężeniem sędziów TK opowiada się bowiem 97 proc. osób głosujących w ostatnich wyborach na Nową Lewicę, 89 proc. wyborców Koalicji Obywatelskiej, 69 proc. Trzeciej Drogi, 37 proc. Konfederacji i 20 proc. PiS. Wśród tych ostatnich jest też najwięcej osób przeciwnych temu scenariuszowi (68 proc.).

Nieco więcej zwolenników odebrania przez prezydenta ślubowania od sędziów TK jest wśród mężczyzn (58 proc.) niż kobiet (56 proc.). Za takim rozwiązaniem opowiadają się najczęściej osoby najstarsze. Łącznie 73 proc. badanych w wieku powyżej 70 lat popiera ten pomysł. Najmniej zwolenników – 44 proc. – jest w grupie wiekowej 30-39 lat. Nieznaczne różnice występują też w zależności od poziomu wykształcenia. Za niezwłocznym zaprzysiężeniem sędziów TK jest łącznie 63 proc. osób z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym, 61 proc. z wykształceniem wyższym i 50 proc. z wykształceniem średnim.

Bez zaskoczenia. Polacy chcą zakończenia konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego

Wynikami sondażu nie jest zaskoczony dr Marcin Krzemiński z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Jak widać respondenci są przywiązani do tradycyjnej formy składania ślubowania i kontynuowania tradycji, która polega na tym, że prezydent zaprasza nowo wybranych sędziów TK do Pałacu Prezydenckiego i umożliwia im złożenie ślubowania. Interpretuję też te wyniki badania jako przywiązanie obywateli do konstytucyjnej idei współdziałania władz – mówi konstytucjonalista.

Ekspert podkreśla, że zgodnie z konstytucją i ustawą rola prezydenta w czynności składania ślubowania przez sędziego TK jest bierna. – Można natomiast mówić o swojego rodzaju obowiązku umożliwienia złożenia ślubowania, ponieważ to nie prezydent decyduje o tym, czy ślubowanie jest składane czy nie – wskazuje dr Krzemiński.

Jego zdaniem zaprzysiężenie nowych sędziów przez Karola Nawrockiego mogłoby zmniejszyć nieco temperaturę sporu wokół Trybunału i nie dawałoby pretekstu prezesowi TK do niedopuszczania nowych sędziów do orzekania.

– Wydaje mi się, że Polacy oczekują raczej uspokojenia sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym, niż nakręcania konfliktu. A prezydent swoją decyzją o odebraniu ślubowania mógłby doprowadzić do pewnej deeskalacji sporu – twierdzi ekspert.

Czytaj więcej

Sędzia Stanisław Biernat: To nie prezydent kształtuje skład personalny TK

Nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego i plan B rządu

Nie wiadomo co wydarzy, jeśli prezydent poprzestanie na przyjęciu ślubowania jedynie od dwójki sędziów. Wcześniej koalicja rządząca przygotowywała plan B na wypadek, gdyby nie odebrał ślubowania od nikogo.

– Sędziowie złożą ślubowanie. Jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny, to ja na to nic nie poradzę. Będą sędziami, tak czy inaczej – przekonywał przed kilkoma dniami premier Donald Tusk.

Z nieoficjalnych doniesień wynika, że w ramach swoistego planu B rządzący rozważają zaprzysiężenie przed marszałkiem Sejmu, przed Zgromadzeniem Narodowym, a nawet potwierdzone notarialnie złożenie ślubowania na piśmie i przekazanie go prezydentowi.

Eksperci nie są zgodni, czy alternatywne formy zaprzysiężenia nowych sędziów są zgodne z prawem. Ustawa o statusie sędziów TK wskazuje bowiem, że „osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec Prezydenta RP ślubowanie”.

W ocenie dra Krzemińskiego ślubowanie sędziów TK przed prezydentem to zwyczaj, a nie wymóg prawa. Dr Mateusz Radajewski z Uniwersytetu SWPS uważa, że prezydent, nie dopuszczając danej osoby do złożenia ślubowania, nie pozbawia jej statusu sędziego, a jedynie uniemożliwia wykonywanie przez nią obowiązków. Jak podkreślał ekspert w rozmowie z „Rz”, prezydent nie ma kompetencji do swoistego zatwierdzania wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Innego zdania jest dr hab. Jacek Zaleśny, który twierdził w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że ślubowanie nowych sędziów TK możliwe jest tylko w obecności prezydenta, z jego udziałem.

Niewykluczone, że spór o nowych sędziów rozegra się też w samym Trybunale. Przed tym organem trwa bowiem postępowanie w sprawie procedury obsady sędziowskich wakatów przez Sejm.

Czytaj więcej

Anatomia paraliżu. Pięć osi kryzysu, który niszczy Trybunał Konstytucyjny