SAFE to unijny instrument finansowy, który ma pomóc krajom, które przystąpią do tego programu w szybkim zwiększeniu inwestycji w obronność i złożeniu zamówień na sprzęt i wyposażenie wojskowe dzięki pieniądzom uzyskanym z pożyczki zaciąganej przez Unię Europejską.

43,7 mld euro z programu SAFE dla Polski. Do 90 proc. środków ma trafić do firm działających w Polsce

W ramach SAFE do państw, które przystąpiły do tego programu ma trafić 150 mld euro. Pożyczka ma być spłacana przez uczestników programu SAFE do 2070 roku (a więc przez 45 lat) z 10-letnim okresem karencji (czyli spłata ma zacząć się od 2036 roku). Największym beneficjentem programu jest Polska, do której ma trafić 43,7 mld euro w ramach programu. Oprocentowanie pożyczki będzie zależne od rentowności obligacji UE – w lutym Ministerstwo Finansów podało, że w pierwszym roku działania programu będzie to ok. 3,17 proc. Tymczasem rentowność polskich obligacji 30-letnich wynosi obecnie ok. 5,1 proc. 

Program SAFE

Program SAFE

Foto: Infografika PAP

Rząd podkreśla, że do 90 proc. środków z SAFE ma być przeznaczonych na zakupy w firmach zbrojeniowych działających na terenie Polski, a ponadto do polskiego przemysłu obronnego może trafić nawet kilkadziesiąt miliardów euro, które na zakupy z programu SAFE przeznaczą inne państwa w nim uczestniczące. Dzięki tym pieniądzom możliwości produkcyjne polskiego przemysłu zbrojeniowego mają się zwiększyć, co jest jednym z celów programu.

Czytaj więcej

SAFE też dla policji i Straży Granicznej. Rząd znalazł sposób na obejście weta

Środki z programu SAFE mają służyć przede wszystkim rozwojowi europejskiego przemysłu obronnego, dlatego za pieniądze te można kupować sprzęt i wyposażenie w przypadku którego, maksymalnie 35 proc. kosztów jest generowanych przez komponenty pochodzące spoza UE, Ukrainy lub państw należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA).

Karol Nawrocki i prawicowa opozycja sprzeciwiają się SAFE

Polski rząd podpisał umowę ws. SAFE 8 maja. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę implementującą SAFE, która pozwoliłaby przeznaczyć środki z programu również na wsparcie dla policji czy straży granicznej. Wobec weta prezydenta środki z SAFE będą przeznaczone jedynie na zakupy dla polskiej armii. Rząd zdecydował, że zwolnione dzięki temu środki w budżecie MON zostaną przeznaczone na wsparcie dla innych formacji mundurowych. 

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Karol Nawrocki i prawicowa opozycja krytykują SAFE jako instrument, który pozbawia polski rząd pełnej kontroli nad kwestiami związanymi ze wzmocnieniem obronności. Wskazują przy tym po pierwsze na warunek, by pieniądze z programu SAFE były przeznaczane co do zasady na sprzęt europejski, a po drugie na wpisany w instrument mechanizm warunkowości, który pozwala zablokować wypłatę środków. Komisja Europejska może się zdecydować na taki krok w przypadku pojawienia się zastrzeżeń co do tego, czy środki nie są w jakiś sposób defraudowane lub wydatkowane nietransparentnie. Karol Nawrocki jako alternatywę dla programu SAFE wskazał instrument pod nazwą SAFE 0 proc., który miałby być finansowany przede wszystkim z zysku generowanego przez NBP. Ani prezydent Nawrocki, ani prezes NBP Adam Glapiński nie wskazali jednak jednoznacznie skąd miałby pochodzić ten zysk – wobec umacniającego się złotego NBP notuje w ostatnich latach straty (w 2025 roku strata NBP wyniosła ponad 35 miliardów złotych).

Sondaż: 38 proc. najmłodszych ankietowanych uważa, że przez przystąpienie do programu SAFE poparcie dla rządu spadnie

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy, jak – ich zdaniem – przystąpienie Polski do programu SAFE wpłynie na poparcie dla rządu Donalda Tuska. 

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

24,6 proc. ankietowanych spodziewa się, że dzięki programowi SAFE poparcie dla rządu wzrośnie.

32 proc. respondentów spodziewa się spadku poparcia dla rządu w wyniku przystąpienia do programu SAFE.

Zdaniem 19,8 proc. badanych przystąpienie do programu SAFE nie będzie miało wpływu na poparcie dla rządu. 

23,6 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie. 

– Wzrost poparcia najczęściej wskazywały osoby powyżej 50. roku życia (31 proc.), natomiast spadek – osoby do 24. roku życia (38 proc.). Pod względem miejsca zamieszkania, opinię o wzroście poparcia najczęściej wyrażały osoby z miast od 20 do 99 tys. mieszkańców (29 proc.), a o spadku – mieszkańcy miast liczących od 100 do 199 tys. mieszkańców (41 proc.) – komentuje wyniki badania Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research.

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 12-13 maja 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.