Reklama

Okiem praktyków na procedurę cywilną

Nawet najsprawniejsza procedura nie pomoże, jeśli sędziowie będą mieli po kilkaset spraw w referatach – zwracali uwagę eksperci w trakcie zorganizowanej w Akademii Leona Koźmińskiego konferencji pt. Postępowanie cywilne, między teorią a praktyką.

Publikacja: 13.01.2026 14:48

Okiem praktyków na procedurę cywilną

Foto: PAP/Maciej Kulczyński

Prace nad nowelizacją kodeksu postępowania cywilnego wciąż są na etapie uzgodnień i konsultacji. Choć koncentrują się one głównie na usunięciu rozwiązań wprowadzonych reformą z 2019 r., to część ekspertów chwali wprowadzone wówczas regulacje. – Nie przypominam sobie innego przepisu, który przyniósł takie korzyści jak wprowadzony w 2019 r. art. 278[1] k.p.c., który pozwala wykorzystać w postępowaniu cywilnym opinię biegłego sporządzoną np. na potrzeby postępowania karnego – mówił sędzia Artur Żuk z Sądu Okręgowego w Lublinie. 

Zwłaszcza np. w sprawach o zadośćuczynienie sądy występują w toku procesu o kilka opinii biegłych, co biorąc pod uwagę długi czas oczekiwania na ich sporządzenie, jest głównym czynnikiem długotrwałości postępowań. Możliwość wykorzystania ekspertyzy sporządzonej na potrzeby innego postępowania pozwala na wydatną oszczędność czasu.  – To przekłada się np. na krótsze o rok postępowanie – dodawał sędzia Żuk, który równie pozytywnie ocenia wprowadzoną w 2019 r. możliwość odstąpienia w niektórych przypadkach od sporządzenia uzasadnienia (np. w powtarzanych postępowaniach o udzielenie zabezpieczenia w sprawach frankowych). Jego zdaniem planowane przywrócenie regulacji, zgodnie z którą uzasadnienie postanowienia wydanego na posiedzeniu niejawnym sporządzane jest z urzędu, to błąd. 

Czytaj więcej

Naprawa procedury cywilnej. Znikną zmiany wprowadzone za czasów Ziobry

Wracając do problematyki biegłych sądowych, to sędzia Żuk przyłączył się do pojawiającego się od lat postulatu wprowadzenia możliwości zamawiania kilku opinii biegłych równolegle, co pozwoliłoby na znaczne zwiększenie efektywności pracy sądów. 

Ta, jak wskazywał dr Szymon Rożek, sędzia Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie mocno ucierpiała po tym, jak sądy zostały zalane pozwami frankowymi.  – Sprawy frankowe to smutny element naszej rzeczywistości sądowej, który, jak się obawiam, będzie obecny jeszcze przez lata – mówił sędzia dodając, że z jego doświadczeń wynika, że zalew spraw frankowych spowodował wydłużenie czasu orzekania w apelacji w sprawach cywilnych nawet czterokrotnie. 

Reklama
Reklama

W oczekiwaniu na ustawę frankową 

Jak wskazywał, na długotrwałość postępowań w dużej mierze wpływ ma postawa banków, którą określił mianem „uporczywej obrony”, czyli bezwzględnego wykorzystywania przez banki uprawnień procesowych, nawet w sytuacji, gdy z góry wiadomo, że nie przyniesie to zamierzonych rezultatów.  – Po orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie państwa Dziubaków z 2019 r. (C-260/18 – (przyp. red.) kwestionowanie każdego twierdzenia kredytobiorcy czy domaganie się uznania umowy za ważną, nie ma żadnego sensu, ale nadal jest bardzo często stosowane – dodawał sędzia Rożek, którego zdaniem główną winę za zaistniałą sytuację ponosi ustawodawca, który zawczasu nie rozwiązał problemu kredytów denominowanych i indeksowanych do walut obcych ustawą, tylko przerzucił problem na sądy. 

Dużych nadziei nie wiąże on także z przygotowywaną ustawą frankową, która jego zdaniem jest przynajmniej o pięć lat spóźniona. – Największą jej wadą jest to, że jej wciąż nie ma. Nie zmienia to jednak faktów, że nie rozwiąże ona przyczyn problemów, lecz jest przejawem leczenia objawowego. Wejście tej ustawy nie spowoduje, że problemy znikną, choć sądom będzie łatwiej – przyznaje dr Rożek, który pozytywnie ocenia np. zabezpieczenie z mocy prawa, w postaci braku obowiązku spłaty rat od chwili wniesienia pozwu i doręczenia go stronie pozwanej czy możliwość podniesienia zarzutu potrącenia aż do końca postępowania apelacyjnego.  – Zakres tej regulacji jest ograniczony i nie odpowiada ona w żaden sposób np. mogącemu się pojawić w przyszłości problemowi kwestionowania kredytów opartych na wskaźniku WIBOR. Gdyby zalała nas fala takich pozwów, to polskie sądownictwo tego nie udźwignie – nie ma wątpliwości dr Rożek. 

Inna sprawa, że, jak zauważał sędzia Żuk, nawet najsprawniejsza procedura nie pomoże, gdy sędzia będzie miał w referacie 500 czy 600 spraw. A przecież w sądach warszawskich sędziowie mają ich jeszcze więcej. Niemniej jednak uczestnicy konferencji mieli stosunkowo dużo wniosków de lege ferenda. I tak choćby mec. Marzena Świeczkowska-Wójcikowska wskazywała na potrzebę rozszerzenia przymusu radcowsko-adwokackiego, przekonując, że to rozwiązanie nie kolidowałoby z konstytucyjnym prawem do sądu. Jednocześnie postulowała zmianę terminologiczną i odejście od wywołującego złe skojarzenia „przymusu” na rzecz „obligatoryjnego zastępstwa”. 

Postępowanie gospodarcze do naprawy

Dr Dariusz Chrapoński z Sądu Apelacyjnego w Katowicach zwracał z kolei uwagę na konieczność usunięcia mankamentów postępowania gospodarczego, które, jego zdaniem, po przywróceniu go w 2019 r. coraz mniej się różni od postępowania ogólnego. Jego zdaniem, przede wszystkim należy usunąć kolizję z innymi postępowaniami odrębnymi, ponieważ obecnie niektóre sprawy można by z powodzeniem rozpoznawać w trybie postępowania uproszczonego, upominawczego oraz gospodarczego. Inna sprawa, że jego zdaniem odrębne postępowanie gospodarcze można by usunąć, gdyby przenieść reguły prekluzyjne do postępowania ogólnego, a także wprowadzić jako zasadę, że wyrok sądu I instancji byłby jednocześnie tytułem zabezpieczającym.  – Na to jednak ustawodawca się pewnie nie zdecyduje, dlatego powinien się skupić na usunięciu chociażby wad postępowania gospodarczego – wskazywał dr Chrapoński. 

Prawo karne
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Prawo karne
Sędzia uchylił ENA dla Marcina Romanowskiego. Został wyłączony ze sprawy
Nieruchomości
Rząd walczy z plagą. Chodzi o hotele dla pracowników
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama