225 tegorocznych absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury ze ścieżki sędziowskiej już powinno pracować jako asesorzy sądowi. Tymczasem 40 osób wciąż czeka na wręczenie nominacji przez prezydenta. Są w kropce.
– Ostatnie, w dodatku niepełne stypendium za kilka dni, otrzymałem w sierpniu. 6 września skończyło mi się ubezpieczenie zdrowotne. Nie mogę podjąć żadnej pracy, z wyjątkiem ewentualnie jakiejś dorywczej, a mając w pamięci fakt, że na ostatnią uroczystość wręczenia nominacji zaproszenia wystosowano z 24-godzinnym wyprzedzeniem, muszę być cały czas dyspozycyjny – mówi nam jeden z tegorocznych absolwentów, który w przeciwieństwie do jego wielu kolegów i koleżanek nie został wciąż zaproszony do Pałacu Prezydenckiego.