Zbrodnie wojenne w Ukrainie: jaki trybunał osądzi zbrodniarzy

Do końca wojny w Ukrainie jeszcze daleko, ale prokuratury i organizacje społeczne zbierają informacje, które będą dowodami przy osądzaniu zbrodni wojennych. Ale nie wiadomo, jaki trybunał miałby osądzić zbrodniarzy.

Publikacja: 24.02.2024 08:52

Czuhujiw, Ukraina, 15.02.2024. Zniszczenia spowodowane rosyjskim ostrzałem rakietowym w mieście Czuh

Czuhujiw, Ukraina, 15.02.2024. Zniszczenia spowodowane rosyjskim ostrzałem rakietowym w mieście Czuhujiw w obw. charkowskim

Foto: PAP, Vladyslav Musiienko

Dwa lata rosyjskiej agresji na Ukrainę przyniosły wiele zbrodni wojennych. Jednak ich osądzenie może być trudne, bo Rosja nie uznaje tzw. Statutu Rzymskiego, będącego podstawą działania Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze. Nie powołano dotychczas specjalnego trybunału ds. osądzenia zbrodni w Ukrainie, na wzór powołanego w 1993 r. trybunału osądzającego zbrodnie w byłej Jugosławii (choć opowiedziały się za tym m.in. Rada Europy i Parlament Europejski).

Haga i inne trybunały

Jak twierdzi prof. Artur Nowak-Far, ekspert prawa międzynarodowego ze Szkoły Głównej Handlowej, powoływanie tego typu nadprogramowych trybunałów „rozwadnia” nieco cały system. – Gdy bowiem mówimy o trybunale haskim, ważne jest nie tylko to, że został on powołany przez państwa ONZ i ma ogromne doświadczenie, ale też fakt, iż Ukraina po wybuchu wojny uznała jego jurysdykcję – przypomina ekspert.

Problemem z MTK może być jednak to, że państwo, które nie uznaje jego jurysdykcji – w tym przypadku Rosja – nie wyda swojego obywatela w celu przeprowadzenia postępowania i osądzenia. Taka osoba może jednak zostać zatrzymana, gdy znajdzie się na terenie państwa uznającego MTK. – Może być wtedy osądzona za zbrodnie których dokonała lub w których brała udział – wyjaśnia prof. Nowak-Far.

Czytaj więcej

Paweł Rochowicz: Trzeba nowej Norymbergi

Niezależnie od tego, jaki międzynarodowy organ zajmie się tymi zbrodniami, już działa sądownictwo ukraińskie, które zdążyło skazać kilkadziesiąt osób. Tamtejsza prokuratura prowadzi też postępowania na podstawie ok. 140 tys. zgłoszeń o podejrzeniach dokonania wojennych zbrodni.

Zbieranie dowodów na zbrodnie wojenne trwa

- Postępowania prowadzą też prokuratury innych krajów, w tym także polska. Dzieje się to na zasadzie tzw. jurysdykcji uniwersalnej – zauważa dr Anna Adamska-Gallant, adwokatka. Wyjaśnia, ze takie uprawnienia dotyczą ścigania zbrodni przewidzianych w prawi międzynarodowym, niezależnie od tego, na terenie jakiego państwa zostały popełnione.

- Świadkowie wojennych zdarzeń przebywają obecnie nie tylko w Ukrainie, ale w wielu innych krajach, a ich zeznania mogą być bardzo cenne dla osądzenia winnych. Dlatego ważne jest, aby wszędzie tam zbierać różne dokumenty i zeznania świadków, a także aby je należycie zabezpieczać – podkreśla ekspertka.

W sprawie współpracy przy śledztwach dotyczących zbrodni wojennych w Ukrainie już na początku wojny doszło do międzynarodowego porozumienia. Zawarł je MTK z prokuraturami Ukrainy, Polski i innych krajów, gdzie przebywają ukraińscy uchodźcy.

Społeczne wsparcie w prowadzeniu postępowań w sprawie zbrodni wojennych

Jednak zbieraniem różnych informacji i docieraniem do świadków dla potrzeb śledztw zajmują się także organizacje społeczne. Jedną z nich jest fundacja Sunflowers, powołana przez prawników polskich, ukraińskich i z innych krajów. Z pomocą wolontariuszy zbiera ona zeznania i dokumenty od osób, które były świadkami różnych wojennych zdarzeń w Ukrainie. Zebrane materiały mogą posłużyć w przyszłości prokuraturom, MTK czy innym instytucjom.

Jak zaznacza dr Ewa Hofmańska, prezeska Fundacji, procedury opracowano niezwykle starannie, z zachowaniem ostrożności co do osób i bezpieczeństwa danych. – Najpierw weryfikujemy, czy dana osoba rzeczywiście mogła być świadkiem. Potem, z pomocą wolontariusza przeszkolonego prawnie i psychologicznie, taka osoba wypełnia formularz w specjalnej aplikacji cyfrowej. Od uruchomienia aplikacji w grudniu ub.r. mamy już około setki takich zapisów – wyjaśnia dr Hofmańska.

Fundacji Sunflowers wiele czasu pochłonęło opracowanie zabezpieczeń tej cyfrowej bazy danych. – Przecież są ludzie, którym zależy, aby takie dowody niszczyć albo fałszować. Ich zbieranie może zająć wiele lat, a będą potrzebne nawet długo po wojnie – mówi szefowa Fundacji.

Ciekawostką jest fakt, że choć Sunflowers działa już od półtora roku, to dopiero po jesiennych wyborach parlamentarnych w 2023 r. polska prokuratura nawiązała z nią współpracę. – Poprzedni rząd nie był do niej skory – wspomina dr Ewa Hofmańska.

OPINIA

prof. Paweł Wiliński, ekspert międzynarodowego prawa karnego z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu

Prokurator MTK i w Hadze wszczął już postępowanie przygotowawcze w sprawie zbrodni popełnianych przez Rosję na Ukrainie. Jednak MTK orzeka na zasadzie subsydiarności, a więc pierwszeństwo w osądzeniu ewentualnych zbrodniarzy wojennych mają sądy danego państwa. Dopiero w przypadku niezdolności do działań lub pozorności działań organów państwowych dojść może do przejęcia sprawy przez haski Trybunał. Jednak nieefektywne i niejednoznaczne są reguły prowadzenia przez MTK spraw o tzw. zbrodnie agresji. Stąd też pojawiają się postulaty powołania specjalnego trybunału do spraw agresji Rosji na Ukrainę. Historia pokazuje, że nie powinniśmy zastanawiać się, czy pociągnięcie ich do odpowiedzialności będzie możliwe, lecz już teraz zabezpieczać wszelkie możliwe dowody. Z czasem mogą one pomóc w wymierzeniu sprawiedliwości.

Sądy i trybunały
Sędzia Piebiak może stracić immunitet. Oskarża go były lider KOD
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Konsumenci
Frankowicze mają nowy sposób na banki. Donoszą do prokuratury
Podatki
Ryczałtowcy chcą dzielić biznes, by obniżyć składkę zdrowotną
Praca, Emerytury i renty
Będzie dodatkowa waloryzacja emerytur i rent. Rząd odsłania karty
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Nieruchomości
Mieszkania społeczne. Koniec wyodrębniania na własność