Reklama

Sąd Najwyższy: prezes Maciej Nawacki nie straci immunitetu

Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego odmówiła uchylenia immunitetu sędziemu Maciejowi Nawackiemu, członkowi obecnej KRS i prezesowi Sądu Rejonowego w Olsztynie.

Publikacja: 14.11.2023 14:15

Maciej Nawacki

Maciej Nawacki

Foto: tv.rp.pl

Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne. Wniosek o uchylenie immunitetu złożył sędzia Paweł Juszczyszyn, który chce wytoczyć Nawackiemu proces karny za lekceważenie orzeczeń sądu.

W styczniu 2023 r. sędzia Juszczyszyn, Sąd Rejonowy w Olsztynie, wraz z pełnomocnikiem mec. Michałem Romanowskim złożyli przeciwko prezesowi Nawackiemu subsydiarny akt oskarżenia. Proces karny zacznie się, jeśli Izba Odpowiedzialności Zawodowej uchyli mu immunitet.

Prezes Nawacki jest oskarżony o niewykonywanie orzeczeń przywracających do pracy sędziego Juszczyszyna. Dwa zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków służbowych z art. 231 § 1 kodeksu karnego. Trzeci (z art. 218 § 1a k.k.) dotyczy złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych sędziego Juszczyszyna.

Ten już po ogłoszeniu uchwały mówił „Rzeczpospolitej”, że decydujące będzie orzeczenie sądu drugiej instancji.

– Argumenty sądu nie były przekonujące, czekamy na uzasadnienie i drugą instancję – zapowiedział.

Reklama
Reklama

Jego pełnomocnik mec. Michał Romanowski podkreśla, że rozpoczął się proces rozliczania. Nie zgadza się z argumentacją przedstawioną przez jednoosobowy skład IOZ orzekający we wtorek. Ma sporo zastrzeżeń do umocowania sędziego Zbigniewa Korzeniowskiego, który orzekał w tej sprawie. Nie zgadza się też z jego argumentacją: że prawo polskie ma prymat nad europejskim; że prezes sądu rejonowego ma prawo wybierać miejsce orzekania sędziego; że istnieje prymat wyroków TK czy uznania przez IOZ, że kwestie współpracy sędziów nie powinny być rozpoznawane na gruncie kodeksu karnego, czyli jako przestępstwo.

Czytaj więcej

Maciej Nawacki straci immunitet? Zdecyduje Sąd Najwyższy

– Podstawowym zarzutem jest jednak to, że orzekający w tej sprawie sędzia Korzeniowski w uzasadnieniu stwierdził, że ID była sądem. My nie uznajemy IOZ za sąd i chcemy, by ta sprawa została rozpoznana przez Izbę Karną – zauważa.

Zapytaliśmy także sędziego Nawackiego o opinię o wtorkowej uchwale.

– Tak upada mit o naruszaniu praworządności – powiedział. I dodał, że w pełni akceptuje rozstrzygnięcie SN.

– Sędzia przeprowadził dogłębną analizę, wskazał jednoznacznie i wprost, że Izba Dyscyplinarna była sądem, bo to ustawodawca decyduje o tym, co jest, a co nie jest sądem w Polsce. Wykonując uchwałę ID zwyczajnie stosowałem prawo.

Reklama
Reklama

Pytamy, czy nie obawia się drugiej instancji, bo wtorkowe rozstrzygnięcie jest nieprawomocne.

– Po tym, co usłyszałem we wtorek, nie obawiam się – stwierdził.

Sygnatura akt: ZI 12/23

Zawody prawnicze
Waldemar Żurek: Notariusz zawodem zamkniętym? Nie można do tego dopuścić
Edukacja i wychowanie
Oto najlepsze licea i technika w Polsce. Wyniki rankingu Perspektywy 2026
Zawody prawnicze
Prokurator pod telefonem będzie zbyt drogi
W sądzie i w urzędzie
Pierwszy i drugi małżonek zamiast kobiety i mężczyzny. Będą zmiany w USC
Prawo karne
Jest decyzja ws. wyłączenia sędzi, która ma zdecydować o losie Zbigniewa Ziobry
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama