W jej opinii jest to złe wykorzystywanie profesjonalistów. - To tak jakbyśmy wykorzystywali kardiochirurga do opatrywania ran – stwierdziła sędzia.
Takie sprawy jej zdaniem mogły by trafić do sędziów pokoju. Jak zauważyła, taka instytucja funkcjonowała już w Polsce do 1938 roku, a obecnie istnieje w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych czy Szwajcarii.
Z kolei krytycznie, Leszczyńska – Furtak odniosła się do propozycji jawnych oświadczeń majątkowych sędziów. Jak wyjaśniła, już teraz sędziowie składają szczegółowe informacje o swoim majątku do odpowiednich organów, a ich upublicznienie, w jej opinii służyłoby tylko zaspokojeniu ciekawości osób postronnych.