Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 25 na 26 maja: 

Marco Rubio rozmawiał z Siergiejem Ławrowem o Ukrainie i Iranie

Departament Stanu USA poinformował, że sekretarz stanu Marco Rubio rozmawiał z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem. Do rozmowy miało dojść z inicjatywy strony rosyjskiej. 

Z komunikatu Departamentu Stanu wynika, że rozmowa dotyczyła „wymiany poglądów na temat wojny Rosji z Ukrainą”, a także relacji dwustronnych i sytuacji w Iranie. 

Wcześniej o rozmowie poinformował rosyjski MSZ. „Na polecenie prezydenta Rosji Władimira Putina, Ławrow oficjalnie poinformował stronę amerykańską, że w odpowiedzi na trwające terrorystyczne ataki kijowskiego reżimu przeciwko cywilom i obiektom cywilnym na terytorium Rosji, Rosyjskie Siły Zbrojne przeprowadzają systematyczne i regularne uderzenia przeciwko obiektom znajdującym się w Kijowie wykorzystywanym na potrzeby Ukraińskich Sił Zbrojnych, a także przeciwko ośrodkom, w których podejmowane są decyzje” – głosi komunikat opublikowany przez MSZ Rosji.

24 maja Rosja przeprowadziła duży atak na Kijów, w wyniku którego zginęły dwie osoby, a 92 zostały ranne. Zniszczony został m.in. piętrowy budynek mieszkalny. 

Ławrow miał zwrócić uwagę Rubio na komunikat MSZ Rosji z 25 maja, w którym USA, a także inne państwa, które mają swoje przedstawicielstwa dyplomatyczne w Kijowie, zostały wezwane do ewakuacji personelu dyplomatycznego i swoich obywateli z ukraińskiej stolicy. 

Szef MSZ Rosji miał też przypomnieć o ustaleniach ze szczytu na Alasce, gdzie 15 sierpnia 2025 roku Donald Trump spotkał się z Władimirem Putinem i „wyraził żal, że ostentacyjne działania europejskich elit i reżimu kijowskiego godzą w te porozumienia”. 

Strona rosyjska podaje, że rozmowy dotyczyły, oprócz Iranu, również „sytuacji wokół Kuby”. Rubio i Ławrow mieli – jak podał rosyjski MSZ – potwierdzić starania obu krajów, aby pomimo dzielących je różnic, znormalizować warunki działania placówek dyplomatycznych USA w Rosji i Rosji w USA. 

USA atakują cele w Iranie, Marco Rubio mówi, że cieśnina Ormuz musi zostać otwarta

Rubio, który przebywa z wizytą w Indiach, oświadczył, że cieśnina Ormuz musi być otwarta „w ten lub inny sposób”. Jednocześnie wyraził przekonanie, że potrzeba jeszcze „kilku dni”, by wypracować ostateczną treść porozumienia z Iranem, które miałoby zakończyć wojnę.

Słowa na temat cieśniny Ormuz były nawiązaniem do ataku, o jakim w nocy z 25 na 26 maja poinformowało amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM), odpowiedzialne za dowodzenie siłami amerykańskimi na Bliskim Wschodzie. 

Czytaj więcej

USA zaatakowały cele w Iranie. Donald Trump: Oddadzą nam wzbogacony uran albo go zniszczą

Z komunikatu CENTCOM wynika, że „siły USA przeprowadziły uderzenia w samoobronie w południowym Iranie, by chronić nasze wojska przed zagrożeniami stwarzanymi przez irańskie siły”. Pod oświadczeniem podpisał się rzecznik CENTCOM kapitan Tim Hawkins, który podkreślił, iż „Dowództwo Centralne broni naszych sił, zachowując powściągliwość w czasie trwającego zawieszenia broni”.

Zaatakowane miały zostać stanowiska irańskich wyrzutni rakiet w południowym Iranie oraz irańskie łodzie, próbujące stawiać miny. Wcześniej Iran informował o strąceniu drona o obniżonej wykrywalności za pomocą nowego zestawu obrony przeciwlotniczej. Przedstawiciel irańskiej administracji cytowany przez lokalną agencję informacyjną podkreślił, że jest to sygnał, iż drony nie będą już mogły przenikać w przestrzeń powietrzną nad Zatoką Perską. 

New York Knicks w wielkim finale NBA

Tylko czterech meczów potrzebowała drużyna New York Knicks, by uporać się z Cleveland Cavaliers w finale Konferencji Wschodniej. Po wyjazdowym zwycięstwie 130:93 Knicks, których zawodnikiem jest Jeremy Sochan (Polak nie podniósł się z ławki w żadnym z czterech spotkań finału Konferencji), awansowali do wielkiego finału NBA po raz pierwszy od 1999 roku. Na tryumf w tych rozgrywkach zespół z Nowego Jorku czeka od 1973 roku.

Knicks wygrywając czwarty mecz z Cavaliers przedłużyli do 11 swoją serię zwycięstw w fazie playoff. Ostatnią drużyną, która zanotowała tak długą serię wygranych po sezonie zasadniczym byli Golden State Warriors – w 2017 roku, po 15 z rzędu zwycięstwach w playoffach, zespół ten zapewnił sobie tytuł mistrzów NBA.