– Słyszeliśmy te kasandryczne "Iustitii" i innych organizacji sędziowskich wizje, że System Losowego Przydziału Spraw nie może zadziałać, że wszystko się zawali, że to po prostu skończy się jedną wielką katastrofą. Okazuje się, że system działa już kolejny rok, od 2018 roku. Kilkanaście milionów spraw zostało według niego przydzielonych i ogromna większość sędziów - jeśli rozmawia się z nimi bezpośrednio - jest zadowolona, że ten system funkcjonuje - stwierdził minister Ziobro.

W jego ocenie System jest dobrym rozwiązaniem, które służy podniesieniu gwarancji uczciwości procesu, a dodatkowo zapewnia równomierne i sprawiedliwe obciążenie sędziów sprawami.

– System Losowego Przydziału Spraw wyeliminował patologie, na które skarżyli się sędziowie.  Daje pewność, że żadna sprawa nie zostanie arbitralnie przydzielona dowolnie wybranemu sędziemu. Łączy zasadę losowości z zasadą proporcjonalnego przydziału spraw – podkreślił minister  Ziobro. Dodał, że średni czas rozpatrywania spraw w sądach skrócił się o 3 miesiące.

Czytaj więcej

Losowy przydział spraw dla sędziów trzeba poprawić

Wiceminister sprawiedliwości Michał Woś mówił o cyfrowej rewolucji w sądach.

- Teraz każdy urzędnik sądowy będzie mógł sprawdzić szczegółowo przez internet np. z Giżycka, jak wygląda losowanie spraw w Zakopanem - powiedział Woś. Dodał, że od 2018 roku, kiedy wprowadzono system, przydzielono już ponad 15 mln spraw.

Jak poinformowali przedstawiciele resortu sprawiedliwości, parametry systemu są tak skonfigurowane, że nie ma żadnej możliwości ingerencji w proces losowania, który odbywa się automatycznie – bez udziału użytkownika.

Wiceszef MS zaznaczył, że skrócony opis algorytmu, który wyjaśnia podstawowe zasady działania systemu, jest od początku jawny, dostępny w uzasadnieniu Regulaminu Urzędowania Sądów Powszechnych.  Teraz Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało o udostępnieniu również pełnego opisu algorytmu, stanowiącego część dokumentacji projektowej.  Od dziś można się z nim zapoznać na stronie internetowej ministerstwa.

Przypomnijmy, że na początku 2021 r. System Losowego Przydziału Spraw został bardzo negatywnie oceniony przez Najwyższą Izbę Kontroli. NIK zarzuciła, że jest podatny na manipulacje. Kontrolerzy wskazali m.in. na: nieopracowanie planu projektu oraz dokumentacji technicznej potrzebnej do utrzymania systemu, nieprawidłowe zdefiniowanie potrzeb szkoleniowych użytkowników, rozpoczęcie z opóźnieniem praktycznych szkoleń warsztatowych, brak rzetelnych testów odbiorczych (także z późniejszymi użytkownikami) kolejnych wersji systemu, blisko półtoraroczne opóźnienie w przeprowadzeniu testów bezpieczeństwa SLPS oraz w zakresie opracowania procedury obsługi zgłoszeń użytkowników. W rezultacie doszło do tego, że poszczególne elementy nie zostały zrealizowane w pełnym zakresie oraz w założonych terminach. 

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Czytaj więcej

Ministerstwo Sprawiedliwości
NIK ostro skrytykował resort Ziobry za realizację systemu losowego przydzielania spraw i EPU