Reklama

Sądownictwu grozi bunt młodych, jeśli nie dojdzie do porozumienia w kwestii płac

Młodzi sędziowie mają za złe starszym zbytnią ugodowość. Nie chcą być dłużej zwodzeni obietnicami.

Aktualizacja: 19.04.2008 10:56 Publikacja: 19.04.2008 01:48

Było to spotkanie ponad setki sędziów warszawskich sądów z ich reprezentantami: sędzią Sądu Najwyższego Stanisławem Dąbrowskim, przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa, Teresą Romer, prezesem Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, i Katarzyną Gonerą, sędzią SN (działaczką Iustitii), która brała udział w przygotowaniu założeń do kompleksowego uregulowania statusu sędziego, w szczególności naboru do tej profesji. Miał być też minister sprawiedliwości, potem mówiono, że będzie wiceminister, jednak w końcu nikt z Ministerstwa Sprawiedliwości nie przyszedł.

Młodzi sędziowie nie chcą być dłużej zwodzeni obietnicami podwyżek. Sięgną po dni bez wokandy, publikowanie w Internecie krytycznych wystąpień.

– Mam 30 lat i nie mam dzieci. Mnie ta pensja jeszcze wystarcza, ale co mają zrobić sędziowie, którzy już założyli rodziny? Byliśmy łudzeni podwyżkami, zostaliśmy oszukani przez władzę, stąd te już emocjonalne reakcje. Będzie wybuch – ostrzegał Wiktor Piber, sędzia Sądu Rejonowego Warszawa Praga-Północ.

Gdy jedna ze starszych sędzi rzuciła: – Nie musicie być sędziami, odpowiedzieli: – Ale my chcemy być sędziami, do tego zawodu się przygotowywaliśmy.

Nikt z uczestników spotkania nie powiedział oczywiście, że sędziowie, zwłaszcza najmłodsi (z sądów rejonowych), zarabiają wystarczająco, bo wiadomo, że ich realne płace spadają. Spór dotyczył formy protestu, jego nasilenia. Sędzia Romer uznała za skandaliczne publiczne wypowiedzi sędziów, że biorą jednodniowy urlop na żądanie bądź zwolnienie lekarskie, by uczestniczyć w tzw. dniu bez wokand (forma protestu sędziów). W ten sposób pochwalają bezprawne działania, co może się odbić na ich opinii w społeczeństwie.

Reklama
Reklama

Sędzia Dąbrowski poinformował, że kierownictwo KRS spotkało się w środę z prezydentem Lechem Kaczyńskim i dostało jego moralne wsparcie w sprawie podwyżek (przypomnijmy, że prezydent zgłosił własne, obok MS, propozycje), ale wymagają one zgody (kontrasygnaty) premiera.

Prezydent RP zgodził się też przyjąć pomysły KRS, jak rozwiązać coraz bardziej palący problem zastąpienia asesorów, którzy jeszcze tylko przez rok mogą orzekać w sądach. Mają zostać sędziami grodzkimi. W przeciwieństwie do asesorów będzie to stanowisko dożywotnie, ale z możliwością ubiegania się o powołanie na “normalnego” sędziego. Jednak nie będzie tak jak teraz, że asesor niejako z automatu zostaje sędzią.Nabór do zawodu sędziego był drugim tematem spotkania. Sędzia Gonera powiedziała, że zamiary MS są takie, by przy kwalifikowaniu prawników na stanowiska sędziowskie korzystać z dwóch dróg. Jedna, mniej więcej taka jak teraz – najlepsi po aplikacji, i druga – pozyskiwanie sędziów z innych zawodów: z adwokatury, spośród radców... To byłaby próba wprowadzania modelu sędziego jako ukoronowania kariery prawniczej.

Miałoby to wiele zalet, ale nikłą tradycję w Polsce. Sędzia Dąbrowski skłania się do tego modelu, sędziowie niższych szczebli są raczej sceptyczni. Nie bardzo widzą np. adwokatów ubiegających się o stanowisko sędziego – zwłaszcza przy obecnych (a nawet planowanych) zarobkach.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Sądy i trybunały
Prawo z czasów rządów PiS już nie stanie sędziom na drodze do małżeństwa?
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama