To wystawa dla każdego. Wielotematyczna, interdyscyplinarna, przybliżająca różnorodne problemy Polski międzywojennej w sposób skrótowy i przystępny. Najnowsze cyfrowe media plus tradycyjne dzieła sztuki; dokumenty, zdjęcia, filmy. Mozaika klimatów, mieszanka wątków poważnych i lekkich. Taki efektowny bryk polityczno-gospodarczo-artystyczny z dodatkiem o życiu codziennym.
[b]Szacunek dla Matołka[/b]
Na wstępie powtórka z historii Europy. Multimedialna mapa uświadamia, jak przesuwały się fronty I wojny światowej i gdzie odbywały się najważniejsze walki; jakie naciski zadecydowały o nowym kształcie granic Polski po traktacie wersalskim. Klamka zapadła dopiero w 1922 roku. Znacznie wcześniej, już dwa miesiące po zawieszeniu broni, w II RP odbyły się wybory powszechne. Byliśmy w europejskiej awangardzie: daliśmy prawo głosu także kobietom. A wszystkim obywatelom – swobodę wyboru wyznania. W jednej z sal przywołane zostały obrzędy i "oprawa" siedmiu współistniejących u nas wyznań.
Ze świątyń widz trafia do… przedszkola. Na ruchomych postumentach kręcą się pluszowe miśki, w ich sąsiedztwie zasiadają porcelanowe lalki, po przeciwległej stronie – drewniany tramwaj i kolejka, ekologiczne zabawki, do jakich dziś wraca- ją projektanci. Na szczytowej ścianie króluje Koziołek Matołek, który niedawno świętował 75-lecie, jednak nie dlatego za- proszono go na zamek. Symbolizuje nowoczesne podejście do edukacji najmłodszych.
[b]Iluzje w iluzjonie[/b]
Kolejnym etapem podróży przez dwudziestolecie jest wizyta w metropolii. Modernistyczna architektura świadczyła o aspiracjach młodego państwa do nowoczesności. Z tym tłem znakomicie korespondowały plakaty w stylu art déco z fotosami gwiazd sceny i ekranu. Kwitł także kabaret, o czym przypomina zrekonstruowany fotoplastikon.
Jak na karuzeli kręcą się ulubieńcy publiczności sfotografowani w reprezentacyjnych dla nich numerach. Z frywolną nocną rozrywką kontrastowały narodowe dramatyczne sceny. Do legendy przeszły kreacje Osterwy, Zelwerowicza, Solskiego. Niestety, ich mit skonfrontowany z oczekiwaniami współczesnego odbiorcy mocno traci. Zachowane dokumenty filmowe dowodzą, że większość "wielkich" ról raziła patosem.
W międzywojniu poważną konkurencją dla scen dużych i małych stało się kino, już wówczas najpopularniejsza rozrywka (w okresie międzywojnia w Polsce wyprodukowano ponad 380 filmów, przeciętnie kilkanaście rocznie).
Naszym artystom daleko było do wyżyn ówczesnego filmowego aktorstwa – grali w taki sam sposób jak w teatrze, z przerysowaną mimiką i nadekspresyjną gestykulacją. Z dzisiejszej perspektywy szczyt sztuczności z niezamierzonymi efektami komizmu. W jednym z pomieszczeń migają na wielkim ekranie fragmenty najsłynniejszych rodzimych produkcji. Iluzja staroświeckiego "małego kina".
Na seans zapraszają plakaty z rysunkami dopełnionymi fotosami. Na nich charakterystyczne, pełne przesady fizjonomie. Słodkie i niewinne damy – Smosarska, Barszczewska, Mankiewiczówna; obok nich ulizani panowie – Bodo, Dymsza, Żabczyński. Tak jak kino próbowali łączyć tradycyjne wartości z nowoczesnością.
[b]Pod prąd tradycji[/b]
Elity intelektualne szukały bratnich dusz w węższych kręgach. Zjawiskiem typowym dla tamtych czasów były kawiarnie literackie. Przypomniane na wystawie. Oto przy "stoliku klubowym" zasiadają skamandryci: Tuwim, Słonimski, Wierzyński, Iwaszkiewicz. Ponad ich sfotografowanymi głowami karykatury Edwarda Głowackiego. Świetne i trafione pomimo "skubizowania" głów. Do kompletu portret Jana Lechonia pędzla Romana Kramsztyka.
W pobliżu literackich tuzów gniazdo uwiła awangarda malarska. Odłam konstruktywistów reprezentują twórcy ugrupowania Blok z Mieczysławem Szczuką ("Autoportret z paletą"), Henrykiem Berlewim i Władysławem Strzemińskim na czele.
Druga strona plastycznego medalu międzywojnia to tradycjonaliści z "Rytmu". W II RP grali pierwsze skrzypce, zwłaszcza po sukcesie pawilonu polskiego na międzynarodowej wystawie w Paryżu w 1925 r. (szczyt stylu nazwanego art déco). O wystrój wnętrza pawilonu zadbali Henryk Kuna, Jan Szczepański i Zofia Stryjeńska, której retrospektywa trwa w krakowskim Muzeum Narodowym.
Warszawski przegląd prowadzi też do twórczych centrów międzywojnia – Kazimierza nad Wisłą, w którym szyku zadawał malarz Tadeusz Pruszkowski, oraz Zakopanego, gdzie dyskutowali nowatorzy do wtóru krzesanego z "Harnasi" Karola Szymanowskiego.
Tymczasem śmiałkowie uprawiali awangardowe sporty. Poza narciarstwem i kolarstwem w modę wchodziły motocyklowe crossy i wyścigi automobilowe. Byli też tacy, którzy zasiadali za sterami samolotów.
Ostatnia scena ekspozycji sprowadza nas na ziemię. Gabinet prezydenta Mościckiego; na ekranach zestaw zdjęć. Hitlerowskie parteitagi, parada stalinowskich sił zbrojnych, bomby uderzające w Zamek Królewski. Rok 1939. Tragiczny finał naszej krótkotrwałej nowoczesności. I wolności.
[i]Wystawa na Zamku Królewskim w Warszawie od 11 listopada (w dniu Święta Niepodległości wstęp wolny) do 10 lutego[/i]
[ramka][b]Najciekawsze eksponaty i zjawiska międzywojnia[/b]
[b]Tadeusz Pruszkowski „Autoportret z fajką” (1888 – 1942)[/b]
rektor warszawskiej Szkoły Sztuk Pięknych, czołowa postać kolonii artystycznej w Kazimierzu. Uczestnik rajdów samochodowych, miłośnik kinematografii – w 1926 r. nakręcił film "Szczęśliwy wisielec, czyli Kalifornia w Polsce".
[b]Roman Kramsztyk – „Portret poety Jana Lechonia”[/b]
Autor obrazu (1885 – 1942) był współzałożycielem ugrupowania Rytm. Bohater portretu należał do literackiej grupy Skamander, lansującej nowy wzorzec artystycznego życia – kawiarnie literackie.
[b]Motocykl Sokół 600 (model turystyczny) i 1000 (ciężki)[/b]
Najbardziej znane polskie motocykle projektu inż. Zygmunta Okołowa. Prototyp Sokoła powstał w 1932 r., do 1939 r. wyprodukowano ok. 5 tys. sztuk. W 1935 r. kosztowały 4,2 tys. zł. Model ciężki M111 wchodził w wyposażenie wojska.
[b]Polskie Radio - regularne programy od kwietnia 1926 r.[/b]
Pierwsza stacja nadawcza w Warszawie. W 1929 r. skonstruowano odbiornik detektorowy Detafon (proj. inż. Wilhelm Rotkie- wicz), masowo produkowany od 1930 r. Do wybuchu wojny sprzedano 500 tys. Radio ze słuchawkami kosztowało 33 zł.
[b]Sport[/b]
Popularyzacja nowych dyscyplin - (narty, kolarstwo, wyścigi samochodowe, lotnictwo). Przypomnienie najsłynniejszych zawodników, m.in. Kusocińskiego, Konopackiej i Walasiewiczówny. Komentarz Bohdana Tomaszewskiego (dokument filmowy).[/ramka]