Reklama

Dziennik w okrutnym XX wieku pisany

W grudniu 1970 r. Eduard Kuzniecow został skazany na karę śmierci. Gdy obecni w sali kagiebiści zaczęli bić brawo, Jelena Bonner krzyknęła: „Faszyści, bo tylko faszyści klaszczą w obliczu kary śmierci” i brawa ponoć zamarły.
Konferencja prasowa na temat „Dzienników więziennych” Edwarda Kuzniecowa, na zdjęciu żona pisarza Sy

Konferencja prasowa na temat „Dzienników więziennych” Edwarda Kuzniecowa, na zdjęciu żona pisarza Sylwa Zalmanson, 2 marca 1978 r.

Foto: Alamy/BEW

Podczas licznych podróży do Paryża w 1987–1993 poznałem wielu porządnych i mądrych Rosjan – niekoniecznie etnicznych – którzy po dobrowolnej lub przymusowej emigracji z ZSRR pragnęli stworzyć nad Sekwaną przestrzeń ideową wolną zarówno od komunizmu, jak i wielkoruskiego imperializmu. Często czynili to w ścisłych związkach z paryską „Kulturą” z Jerzym Giedroyciem na czele, pielęgnując także i współpracę z niektórymi Ukraińcami na emigracji. Właśnie do takich należał Władimir Maksimow, redaktor kwartalnika „Kontynent”, który w maju 1976 r. opublikował z inicjatywy Giedroycia proukraiński apel Rosjan i Polaków, z taką bardzo mocną końcówką: „Wzywamy ze szczególnym naciskiem rosyjski ruch opozycyjny w ZSRR i rosyjską emigrację polityczną do umacniania i pogłębiania współpracy z bojownikami o niezależność Ukrainy”. Ze strony polskiej deklarację podpisali m.in. – Józef Czapski, Jerzy Giedroyc, Gustaw Herling-Grudziński, Józef Łobodowski, a z rosyjskiej – Andriej Amalrik, Władimir Bukowski, Natalia Gorbaniewska, Władimir Maksimow, Wiktor Niekrasow, Aleksander Galicz.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama