Reklama

„Dora Maar. Dwa oblicza miłości” i „Szukając Dory Maar”: Dwa portrety surrealistki

Punktem wspólnym dla dwóch różnych opowieści o Dorze Maar, kochance Pabla Picassa, jest fakt, że autorkami są kobiety.
„Dora Maar. Dwa oblicza miłości”, Bettina Storks, przeł. Anna Kierejewska, wyd. Marginesy

„Dora Maar. Dwa oblicza miłości”, Bettina Storks, przeł. Anna Kierejewska, wyd. Marginesy

Foto: mat.pras.

„Dora Maar. Dwa oblicza miłości” Bettiny Storks to biografia napisana „po Bożemu”, chronologicznie – od urodzenia, aż do późnych lat 50. XX wieku, „gdyż chciałam pozwolić mojej bohaterce na odzyskanie wewnętrznego spokoju” – wyjaśnia autorka (Maar zmarła w 1997 r.). W posłowiu dopowiada: „Ta powieść jest hołdem złożonym Henriette Theodorze Markovitch (czyli Dorze Maar), która wraz z moją intensywną podróżą w czasie przez jej życie stała mi się bardzo bliska”. Storks przyznaje też, że napisana przez nią książka łączy fakty i fikcję, choć ta ostatnia obecna jest minimalnie i stanowi jedynie wariację na temat znanych wydarzeń z życia Dory. Od 1925 r. w Buenos Aires, gdy 12-letnia Dora objawia talent, rejestrując świat aparatem fotograficznym podarowanym przez ojca, przez paryską artystyczną edukację, przyjęcie do grona surrealistów podziwiających jej zdjęcia, siedmioletni związek z Picassem, którego rozpad zachwiał jej życiem i zmienił je całkowicie. „Dora nigdy nie przestanie kochać jego geniuszu. Jego sztuka stała się częścią jej życia. Mogła się jej bezwarunkowo podporządkować, ale Picassowi jako mężczyźnie – nigdy” – twierdzi biografka.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama