Niniejsza relacja dotyczy fragmentu badań nad prawem, praworządnością i popularną kulturą prawną, prowadzonych od lat w Katedrze Socjologii i Antropologii Obyczajów i Prawa ISNS UW (por. np. „Spory i ich rozwiązywanie: elementy popularnej kultury prawnej”, Nomos, Kraków 2017; „Spór i sądy”, II wyd., Nomos, Kraków 2020).
Kolejne minibadanie sfinansowane przez Instytut Stosowanych Nauk Społecznych UW wykonał CBOS 2–4 grudnia 2024 r. na losowo-kwotowej próbie tysiącosobowej, w założeniu reprezentatywnej dla dorosłych Polaków, za pomocą wywiadu telefonicznego (CATI). Centralnym zagadnieniem w tym badaniu był stosunek do polityki odbudowy praworządności proklamowanej przez rząd tzw. koalicji 15 października i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, która zakładała odwrócenie stanu wywołanego przez politykę tzw. dobrej zmiany prowadzoną przez osiem lat przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w okresie rządów Zjednoczonej Prawicy.
Czytaj więcej
W kwestii praworządności zamiast podążać w kierunku standardów europejskich zbliżamy się niestety...
Do poprawki
Kiedy w maju 2014 r., a więc jeszcze przed „dobrą zmianą” pytaliśmy o ocenę prawa w Polsce, prawie dwie trzecie badanych uważało, że prawo w Polsce wymaga poważnych zmian, a jedna trzecia, że samo prawo jest w zasadzie w porządku, a zmienić trzeba tylko jego stosowanie. W naszym obecnym badaniu rozkład odpowiedzi jest podobny: 56 proc. uważa, że prawo wymaga poważnych zmian, a 34 proc., że prawo jest w porządku, ale trzeba zmienić jego stosowanie. Tylko 4 proc. badanych uważa, że prawo jest dobre, a 5 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
Pod tym względem nic się nie zmieniło – lata „reformy” i „dereformy” poszły na marne, chociaż zmieniły się charakterystyki wad prawa. W naszym materiale zwraca uwagę różnorodność wad aktualnego prawa i wymiaru sprawiedliwości, na który wskazują badani. Przewlekłość postępowania jest tylko jedną z nich, obok niej wymieniane są afery rządu Prawa i Sprawiedliwości, ale pojawiło się też postawienie przez nowy rząd mediów publicznych w stan likwidacji, legislacja antyaborcyjna, zmienność prawa i jego interpretacji, brak bezpieczeństwa drogowego, wadliwy Trybunał Konstytucyjny i nieprzestrzeganie konstytucji, prawo podatkowe niekorzystne dla przedsiębiorców, nieposzanowanie praw lokatorów i immunitet parlamentarny, prawa zwierząt i prawa dzieci. Odnosi się wrażenie, że oto wszyscy mają pretensje o niepraworządność i złe prawo, niezależnie od tego, skąd przychodzą i czego to prawo dotyczy.