Tiru Chabba był jednym z dwóch zabitych w ataku na Florida State University w kwietniu ubiegłego roku. Sześć innych osób zostało wówczas rannych. Prokuratura w zeszłym miesiącu wszczęła własne dochodzenie, badając, czy ChatGPT – należący do OpenAI – odegrał w tragedii istotną rolę.

ChatGPT miał pomagać w kwestii doboru broni i amunicji

Prokurator generalny Florydy James Uthmeier stwierdził, że czat miał doradzać podejrzanemu, Phoenixowi Iknerowi, w kwestii doboru broni i amunicji. – Gdyby po drugiej stronie ekranu był człowiek, oskarżylibyśmy go o morderstwo – powiedział.

„OpenAI wiedziała, że do tego dojdzie. Wcześniej już się to zdarzało, a to była tylko kwestia czasu, zanim sytuacja się powtórzy” – napisała w oświadczeniu żona Tiru Chabby, Vandana Joshi. Dodała, że firma „postawiła zyski ponad naszym bezpieczeństwem”, a to doprowadziło do śmierci jej męża.

Rzecznik OpenAI Drew Pusateri zaprzeczył, jakoby doszło do naruszeń, i określił strzelaninę jako „straszną zbrodnię”. Podkreślił, że chatbot udzielał domniemanemu sprawcy „rzeczowych odpowiedzi opartych na informacjach powszechnie dostępnych w internecie i nie zachęcał ani nie promował nielegalnych lub szkodliwych działań”.

21-letni Ikner był w czasie strzelaniny studentem Florida State University i synem zastępcy szeryfa. Usłyszał zarzuty dwóch zabójstw oraz kilku usiłowań zabójstwa. Prokuratura zapowiedziała, że będzie domagać się kary śmierci.

Rodziny ofiar pozywają sztuczną inteligencję

Pozew Vandy Joshi wpisuje się w szerszą falę spraw przeciwko firmom technologicznym i twórcom sztucznej inteligencji, dotyczących wpływu chatbotów i mediów społecznościowych.

Rodzina Adama Raine’a, nastolatka, który odebrał sobie życie, w zeszłym roku wniosła pozew przeciwko OpenAI, twierdząc, że ChatGPT miał zachęcać go do samobójstwa.

Czytaj więcej

AI może być obiektem zbiorowej nienawiści. Ziarno rewolty już jest zasiane

Firma zaprzecza, jakoby ponosiła odpowiedzialność za jego śmierć. We wpisie na blogu podała, że w sytuacjach, gdy użytkownik wyraża takie zamiary, chatbot jest szkolony, by kierować go do odpowiednich służb. Jednocześnie przyznała, że jej systemy „mogą zawodzić” i zapowiedziała dalsze prace nad ich ulepszaniem.

W marcu w przełomowym pozwie w Los Angeles ława przysięgłych uznała Meta i Google za odpowiedzialne za uzależnienie 20-latka od mediów społecznościowych.

Z kolei w Nowym Meksyku ława przysięgłych stwierdziła, że Meta świadomie szkodziła zdrowiu psychicznemu dzieci i ukrywała informacje dotyczące wykorzystywania seksualnego nieletnich.