Z tego artykułu dowiesz się:

  • Do jakich celów wykorzystujemy AI podczas zakupów?
  • Jakie są kluczowe bariery dla pełnej adopcji autonomicznych asystentów?
  • Jak zmieniają się modele konkurowania i strategie firm z sektora e-commerce?

Najnowsze dane Bain & Company, które „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza, pokazują, że technologia AI realnie już wpływa na decyzje zakupowe konsumentów i modele działania firm z sektora. Eksperci zwracają uwagę, że sztuczna inteligencja najsilniej zakorzeniła się w kategoriach wymagających porównań i powtarzalnych decyzji – jak produkty dla zwierząt (46 proc. regularnych użytkowników), podróże i rozrywka (po 43 proc.), czy zakupy spożywcze (41 proc.).

Robienie zakupów przy wsparciu bota stało się nową normą – tylko 11 proc. konsumentów nie korzysta z pomocy algorytmów. Mowa wciąż jednak jest wyłącznie o użyciu AI do porównań i wyszukiwania produktów. Według badań nie mamy jeszcze zaufania, by tzw. agentom powierzyć realizację transakcji.

Foto: Bain & Company

Zaufanie nową walutą

Allegro wypuściło właśnie Asystenta AI, który jest dostępny dla wszystkich użytkowników aplikacji mobilnej. Decyzja o pełnym wdrożeniu zapadła po kilku miesiącach intensywnych testów, które wykazały jasny trend: kupujący doceniają pomoc osobistego doradcy. Jak ujawnia spółka, tylko w tym okresie zakupy z pomocą bota zrobiło 600 tys. osób. Jak wyjaśnia Krzysztof Grześkowiak, Head of Search w Allegro, dotychczasowy model wyszukiwania – po marce czy konkretnym produkcie – zmienia się i w rozmowie z AI przesuwa się w stronę podejścia zadaniowego. Jak wygląda to w praktyce?

– Pytamy „jadę w góry, co kupić”, zamiast „buty trekkingowe”. Asystent staje się doradcą, przed którym stawiamy konkretne wyzwanie, szukając inspiracji lub rozwiązania złożonego problemu – tłumaczy. – Co ciekawe, użytkownicy nie korzystają z podsuwanych rekomendacji bezkrytycznie, a aktywnie weryfikują kompetencje algorytmu, dopytując o szczegóły i prosząc o uzasadnienie otrzymanych odpowiedzi – kontynuuje. I dodaje, że dzięki temu konsumenci budują zaufanie do asystenta i polecanych przez niego produktów.

Trzeba jednak zaznaczyć, że ów poziom zaufania do AI w e-handlu wciąż jest ograniczony. Jak pokazują badania, zaufanie, a raczej jego brak, jest główną barierą dla dalszej adopcji.

Czytaj więcej

Wygoda za cenę danych. Asystenci AI przejmują handel internetowy

– Choć konsumenci chętnie wykorzystują AI do porównywania ofert czy szukania inspiracji, to w momencie finalizacji transakcji poziom zaufania wyraźnie spada, a w wielu kategoriach wręcz przyjmuje wartości ujemne. Innymi słowy AI dobrze sprawdza się jako doradca, ale wciąż rzadziej pełni rolę autonomicznego kupującego – zauważa Patryk Rudnicki, partner zarządzający warszawskim biurem Bain & Company.

Według niego najwyższy poziom zaufania budują podmioty, z którymi użytkownik ma już ugruntowaną relację. – Są to przede wszystkim „retailerzy” oraz rozpoznawalne platformy zakupowe. Ponad połowa badanych deklaruje brak zaufania do w pełni autonomicznych zakupów realizowanych przez AI, jednak poziom akceptacji wyraźnie rośnie, gdy agent działa w środowisku znanego sprzedawcy lub platformy zakupowej, a nie jako całkowicie niezależny pośrednik – zaznacza.

A to wyraźny sygnał dla rynku.

Nowe źródło rynkowego autorytetu

Jak podają analitycy Bain & Company, w rzeczywistości współtworzonej przez agentów AI o trwałej przewadze nie będzie decydować wyłącznie poziom zaawansowania technologicznego, ale przede wszystkim umiejętność połączenia go z zaufaniem do sprzedawcy lub platformy, istniejącą relacją z klientem oraz bezpiecznym, wiarygodnym doświadczeniem zakupowym. Dla firm oznacza to w praktyce konieczność szybkiego określenia swojej roli w nowym ekosystemie.

– Z jednej strony mogą otworzyć się na zewnętrzne platformy agentowe, zwiększając zasięg i dostęp do popytu, ale ryzykując utratę części kontroli nad marżą i relacją z klientem. Z drugiej – mogą rozwijać własne rozwiązania i próbować przejąć rolę „punktu wejścia” do doświadczenia zakupowego, jak robią to dziś najwięksi gracze – twierdzi Rudnicki.

Taką drogą poszedł InPost ogłaszając asystenta zakupowego AI o nazwie Von Halsky. Sklepy zainteresowane kooperacją już ściągają do operatora sieci automatów paczkowych, wdrażając w swoich systemach usługę InPost Buy. Asystenta ma bowiem nie tylko szukać, ale i kupować produkty. Do programu dołączyło już ponad 4 tys. sprzedawców, w tym m.in. Modivo, RTV Euro AGD, x-kom, Komputronik czy Super-Pharm.

Agentowa AI to rewolucja w e-commerce. Zmienia się bowiem sposób konkurowania o klienta. Tradycyjne podejście oparte na SEO i optymalizacji ścieżki zakupowej przestaje być wystarczające, bo walka o uwagę użytkownika coraz częściej przenosi się z wyników wyszukiwania do odpowiedzi generowanych przez chatboty. Efekt? Rośnie znaczenie tzw. generative engine optimization, czyli zdolności firm do budowania widoczności, wiarygodności i obecności w rekomendacjach tworzonych przez systemy oparte na sztucznej inteligencji.

– Równolegle zmienia się źródło rynkowego autorytetu. Modele w coraz większym stopniu korzystają z danych zewnętrznych: recenzji, forów, treści wideo czy opinii społeczności – wylicza Patryk Rudnicki.

Z punktu widzenia e-sklepów wejście na zewnętrzne tzw. platformy agentowe to wyzwanie. Chodzi bowiem o zachowanie kontroli nad procesem transakcji oraz dostępem do danych klienta (to te czynniki przesądzają o tym, kto faktycznie zarządza relacją). Przedstawiciel Bain & Company zaznacza, że równie istotne jest przygotowanie do handlu AI – poczynając od jakości i struktury danych produktowych, przez spójność oferty, po zdolność integracji z systemami agentowymi i nowymi modelami płatności.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Cichy przełom w e-commerce. Młodzi Polacy już kupują z AI, reszta czeka

Pro

Globalny wyścig asystentów

Szacuje się, że w USA już 30-45 proc. konsumentów wykorzystuje generatywną AI na etapie szukania i porównywania produktów, a część z nich finalizuje zakupy bezpośrednio w środowiskach takich jak ChatGPT czy Copilot. W konsekwencji użytkownicy coraz rzadziej przechodzą na strony sprzedawców. Czy jednak ta rewolucja ostatecznie wywróci rynek e-commerce do góry nogami? Ciężko dziś przesądzić. OpenAI, który postawił na asystenta zakupowego, uruchamiając Instant Checkout w ChatGPT, ale bardzo szybko wycofał się z tego projektu. Powód? Słaba konwersja (poniżej 1 proc.). Podchody pod takie rozwiązanie robi też Google ze swoim Gemini, Microsoft (Copilot Checkout), czy Perplexity (funkcja Instant Buy, dostępna głównie w USA i zintegrowana z PayPal), ale dziś nie można mówić, by pełne zakupy z botem – od wyszukiwania po finalizację transakcji – stały się czymś popularnym. Jeszcze. Jak wynika z danych Microsoftu aż niemal trzy czwarte konsumentów oczekuje, że sprzedawcy zapewnią im w ciągu roku możliwość korzystania z agentów AI.

Badania Future Mind z marca pokazują, że już 29 proc. firm z sektora handlu prowadzi prace lub ma plany wdrożenia rozwiązań tzw. agentic commerce. Jedna piąta jest jeszcze niezdecydowana.

– Konsumenci zdążyli się przyzwyczaić do nowej formy odkrywania i porównywania produktów. Teraz jest czas, aby tę zmianę nawyków wykorzystać i InPost, bazując na swoim ekosystemie robi to w dobrym momencie. Budowa podobnych rozwiązań przez retailerów to szansa na zyskanie przewagi poprzez zapewnienie jeszcze szybszego i wygodniejszego doświadczenia klienta – konkluduje Emil Waszkowski z Future Mind.