Reklama

Iwona Jaroszewska-Ignatowska: Psy i koty razem z nami do biur

Pracownicy mogą szybko zmienić pracodawcę, gdy ten wymaga, by pracowali w firmie, a nie z domu. Stąd pytania, co zrobić, by zachęcić ich do powrotu – mówi Iwona Jaroszewska-Ignatowska, partner w Kancelarii Raczkowski.
Iwona Jaroszewska-Ignatowska: Psy i koty razem z nami do biur

Foto: Adobe Stock

Praca zdalna zostanie z nami już na stałe?

Tak. Zdecydowanie. Gdy zaczęła się pandemia, myśleliśmy, że to chwilowe, ale jest bardzo duże oczekiwanie pracowników, by została, i to na długo. Mogą bardzo szybko zmienić pracodawcę, gdy zaczyna wymagać powrotu do biura. Z kolei pracodawcy chcieliby, by pracownicy już wrócili. Zaczynają się pytania, jak to spowodować. Pracodawca może wydać polecenie pracownikom, by przychodzili do firmy, ponieważ w umowie o pracę jest ustalone miejsce pracy, czyli najczęściej biuro. Takie polecenie wywoła jednak bardzo duże niezadowolenie pracowników i może spowodować ich odejście do konkurencji. Stąd pomysły, jak ich zachęcić, by zrezygnowali choć na kilka dni z pracy zdalnej. Pojawiają się płatne śniadania, piątki z pizzą, środy dla pupilów, gdy można przyprowadzić do biura psy i koty, bo one przeżywają lęk separacyjny po dwóch latach pandemii, gdy były z nami w domu.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama