W 27 krajach Unii zatrudnienia szukało 12,949 mln mężczyzn i kobiet, w krajach strefy euro łącznie z Chorwacją 10,97 mln. W unijnych biurach pośrednictwa pracy było zarejestrowanych 5,7 proc. mężczyzn i 6,4 proc. kobiet.

Wobec października ich liczba zwiększyła się w Unii o 10 tys., a w strefie euro zmalała o 2 tys. Liczba młodych ludzi szukających pracy wzrosła w obu strefach o 180 tys. i 157 tys. do 15,1 proc. z 15 proc. w październiku. W porównaniu do listopada 2021 nastąpił spadek liczby bezrobotnych o 875 tys. w Unii i o 846 tys. w strefie euro. Eurostat wyjaśnił, że oparł swe dane na definicji osoby bezrobotnej Międzynarodowej Organizacji Pracy (szuka zatrudnienia od 4 tygodni, jest gotowa zacząć pracę w ciągu 2 tygodni).

W gronie 27 krajów największe bezrobocie notowały w listopadzie Hiszpania (12,4 proc.), Grecja (11,4) i Włochy, najmniejsze Czechy (2,7), Polska (3,0) i Malta (3,2). Sytuacja na rynku pracy w Europie może pogorszyć się w najbliższych miesiącach na skutek spadku gospodarczego wynikającego z wojny na Ukrainie i wysokiej inflacji. Komisja Europejska przewiduje spadek PKB w Unii i w strefie euro w IV kwartale 2022 i w pierwszym 2023 r.

MOP: elastyczny system pracy korzystny dla wszystkich

Międzynarodowa Organizacja Pracy uznała, że wszelkie ulepszenia wprowadzane w czasie pandemii, zwiększające elastyczny system pracy są korzystne dla gospodarki, dla samych firm i dla ich pracowników. A ograniczanie tej elastyczności wywołuje dodatkowe koszty i większą rotację personelu.

MOP w najnowszym raporcie stwierdza, że kryzys pandemii mógł mieć pozytywne konsekwencje dla organizowania czasu pracy w przedsiębiorstwach. Główny autor raportu, Jon Messenger stwierdził wręcz, że „ten raport pokazuje, że gdy zastosujemy w praktyce wnioski z kryzysu sanitarnego i będziemy trzymać się dokładnie układu godzin pracy, to możemy stworzyć scenariusz, w którym wszyscy będą wygranymi. Zwiększy się wydajność przedsiębiorstw i równowaga między życiem zawodowym i prywatnym - cytuje go AFP.

Zdaniem organizacji z Genewy, działania podjęte podczas tęgi kryzysu dostarczają nowych dowodów na to, że jeśli pracownicy będą mieć większą elastyczność w stylu, miejscu i czasie pracy, to będzie to pozytywne dla nich samych i dla firmy, np. w postaci zwiększenia wydajności. Z kolei ograniczanie tej elastyczności wywoła dodatkowe koszty związane zwłaszcza z większą rotacją personelu.

W czasie pandemii zwiększyło się zjawisko telepracy, pracy zdalnej, którą przyczynia się do utrzymania zatrudnienia i tworzy nowe ramy autonomii pracowników. Wymaga jednak, podobnie jak inne firmy elastycznej pracy, przepisów, które ograniczą potencjalne skutki ujemne.

Według raportu, większość ludzi na świecie pracuje zwykle 8 godzin dziennie (40 tygodniowo) w różnych porach dnia. Ponad jedna trzecia ma tydzień roboczy ponad 48 godzin, a jedna piąta liczący niecałe 35 godzin - odnotowuje dziennik „La Tribune”.